Formuła 1: Kubica w Williamsie, zostało jedno miejsce

Moto
Formuła 1: Kubica w Williamsie, zostało jedno miejsce
fot. PAP

Polscy kibice Formuły 1 przeżyli w czwartek piękne chwile. Oficjalnie potwierdzono bowiem wiadomość, że do cyklu Grand Prix wróci Robert Kubica. Polski kierowca podpisał umowę z zespołem Williams. Jego partnerem w 2019 roku będzie dwudziestoletni Brytyjczyk George Russell. Pozostałe ekipy też już zakontraktowały zawodników na kolejny sezon, zostało tylko jedno wolne miejsce.

Dziewięć zespołów wyścigowych zgłosiło już po dwóch zawodników, którzy 17 marca w Melbourne zainaugurują sezon 2019 wyścigiem o Grand Prix Australii. Po potwierdzeniu w czwartek, że Robert Kubica i George Russell będą jeździć w zespole Williamsa, już tylko w jednym teamie - Toro Rosso nie ma drugiego kierowcy. Na razie kontrakt z włoską ekipą ma podpisany Rosjanin Daniił Kwiat, a o fotel w drugim bolidzie stara się trzech zawodników. To Japończyk Naoki Yamamoto, Brendon Hartley z Nowej Zelandii i Tajlandczyk o brytyjskich korzeniach Alexander Albon. Z tym ostatnim team z Faenzy ma być po słowie, ale sprawa jeszcze nie jest przesądzona.  

Lista kierowców F1 na sezon 2019:

Mercedes GP – Lewis Hamilton (W. Brytania), Valtteri Bottas (Finlandia)

 

Ferrari – Sebastian Vettel (Niemcy), Charles Leclerc (Monako)

 

Red Bull – Max Verstappen (Holandia), Pierre Gasly (Francja)

 

Renault – Daniel Ricciardo (Australia), Nico Huelkenberg (Niemcy)

 

Haas – Romain Grosjean (Francja), Kevin Magnussen (Dania)

 

McLaren – Carlos Sainz jr. (Hiszpania), Lando Norris (W. Brytania)

 

Force India – Sergio Perez (Meksyk), Lance Stroll (Kanada; kontrakt ma zostać podpisany po zakończeniu tegorocznego sezonu)

 

Sauber – Kimi Raikkonen (Finlandia), Antonio Giovinazzi (Włochy)

 

Williams – Robert Kubica (Polska), George Russell (W. Brytania)

 

Toro Rosso – Daniił Kwiat (Rosja), ???

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze