- Jestem szczęśliwa mogąc powiedzieć, że dołączy do nas Robert Kubica - tymi słowami konferencję prasową rozpoczęła Claire Williams, wicedyrektor nowego zespołu Kubicy. – Talent, o którym wiemy, że go ma, jego inteligencja w kokpicie, jego inżynieryjne zdolności - jesteśmy podekscytowani i mamy nadzieję, że bardzo pomoże nam w przyszłym roku – mówiła o Polaku.

 

Kubica wraca na tory Formuły 1 po ponad ośmiu latach przerwy spowodowanej poważną kontuzją. Pierwszy start w sezonie 2019 zaplanowano na 17 marca. Będzie to wyścig o Grand Prix Australii.

 


– To wspaniałe uczucie. Emocjonalny moment. Jestem bardzo szczęśliwy, znów będę na polach startowych. Ten rok był dla mnie bardzo pożyteczny, choć gdy nie znalazłem się w kokpicie wiele osób uznało to za moją porażkę. Poznałem zespół, jak działa. Jestem gotowy na pracę. Dziękuję za tę szansę i nie mogę się doczekać startu w Australii. W zeszłym roku było blisko, ale się nie udało. To i tak był przydatny rok dla mnie – powiedział Kubica.

 

Polak przyznał, że powrót do F1 to jedno z jego największych osiągnięć życiowych. - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w najtrudniejszym okresie mojego życia, który trwał kilka lat. Powrót na tor będzie wyzwaniem, ale to, co wydawało się niemal niemożliwe teraz zaczyna się wydawać realne. Nie będzie łatwo, ale za sprawą ciężkiej pracy i poświęcenia będziemy współpracować z George'em, by pomóc teamowi w rozwoju. Ten rok był ciężki, ale wiele się nauczyłem" - zapewnił w opublikowanym w czwartek komunikacie na stronie Williamsa.