KSW 46: Soldić lepszy pod polskimi skrzydłami? "To wzór podopiecznego"

Sporty walki

Roberto Soldić (14-3, 12 KO, 1 SUB) na gali KSW 46 wejdzie do klatki po raz czwarty w ciągu zaledwie 343 dni. Trenujący na co dzień w UFD Gym w Duesseldorfie mistrz kategorii półsredniej nie tylko pokochał walki w największej organizacji w Polsce, ale również coraz częściej odwiedza nasz kraj w celach treningowych. - Chce chłonąć wiedzę, jest głodny nauki i niezwykle pokorny - komplementuje Soldicia trener Robert Złotkowski.

"Chorwacki Robocop" na co dzień trenuje w Duesseldorfie, ale w ostatnim czasie dwukrotnie korzystał z pomocy warszawskiego klubu Berkut WCA Fight Team. Na sali ma okazję czerpać wiedzę od trenerów Roberta Jocza oraz Roberta Złotkowskiego, a także czołowych zawodników w naszym kraju m.in. Jana Błachowicza, Daniela Omielańczuka, Piotra Strusa czy Damiana Janikowskiego.

 

- Wszyscy moi podopieczni są zdyscyplinowani, ale ja z nimi współpracuję na sali codziennie. Roberto odwiedza nas co jakiś czas, a od razu wpasował się w zasady panujące na naszej sali. Chce chłonąć wiedzę, jest głodny nauki i niezwykle pokorny. Zachowuje się jak wzorowy podopieczny - mówił trener Robert Złotkowski za kulisami treningu medialnego przed KSW 46.

 

Soldić podczas gali KSW 46 stoczy swój czwarty pojedynek w niespełna rocznej przygodzie z największą polską organizacją. 23-latek rozpoczął marsz od wygranej w mistrzowskiej walce z Borysem Mańkowskim na KSW 41, a później dwukrotnie mierzył się z Dricusem Du Plessisem. W rewanżowej konfrontacji odzyskał tytuł kategorii półśredniej zachwycając publiczność widowiskowym nokautem.

 

I to właśnie umiejętności stójkowe stały się charakterystycznym elementem, z którym łączą go kibice nad Wisłą. Jego talent w tej płaszczyźnie dostrzegają również szkoleniowcy z Berkut WCA. - Nie bije mocno na tarczach, nie wkłada w ciosy pełnej siły. Czuć jednak, że gdyby tylko chciał, tylko wkręcił te uderzenia to miałyby potworną moc. Dodatkowo Roberto bardzo szybko się uczy - zdradza popularny "Złoty".

 

Soldić zwraca jednak uwagę, że jest zawodnikiem kompletnym, który potrafi rywalizować w każdej płaszczyźnie walki. Nie są mu obce, ani zapasy, ani walka w parterze. - To nie jest tak, że ja potrafię tylko uderzać. Tak te walki po prostu się toczą, ale ja każdego dnia podnoszę swoje umiejętności w każdym elemencie. Nie boje się walki w parterze, czy w klinczu pod siatką. Robię to, co do mnie należy - mówi Soldić.

 

A jak Chorwat ocenia współpracę z warszawskim klubem Berkut WCA?

 

- Czuję się tu już jak w drugim domu. Lubię trenować z dobrymi i dużymi chłopakami. Uwielbiam metodykę treningu Roberta Jocza. To są metody oldschoolowe, ale one mi bardzo pasują. Robert Złotkowski? To najlepszy trener, z którym miałem okazję współpracować na tarczach. Fajnie przekazuje technikę, ale również doskonale łączy to z innymi elementami - mówi Soldić.

 

W sobotę podczas KSW 46 "Chorwacki Robocop" zmierzy się z Viniciusem Bohrerem. Brazylijczyk, podobnie jak Soldić, wskoczył do karty walk gliwickiej gal na ostatniej prostej i zadebiutuje w polskiej organizacji. Pojedynek odbędzie się w umownym limicie do 80 kilogramów.

 

W załączonym materiale wideo fragment treningu Roberta Złotkowskiego z Roberto Soldiciem.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze