Sordyl zastąpi Velijko Basicia, który został zwolniony z Fenerbahce, choć w ostatniej kolejce rozgrywek jego zespół odniósł zwycięstwo. Jednak władze klubu są rozczarowane, bo zespół zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli tureckiej ekstraklasy, przegrał pięć z siedmiu meczów i do prowadzącego Halkbanku Ankara traci dziewięć punktów.   

 

Poprzednie doświadczenie Sordyla w Turcji było dość bolesne. Klub Jeopark Kula Belediyespor nie miał pieniędzy, zalegał z wypłatami i postanowił pozbyć się najlepiej opłacanych zawodników oraz trenera. 

 

- Ogólnie nie jestem rozczarowany tym, że wracam po trzech miesiącach bez pieniędzy. Dla mnie największym problemem było to, że klub wziął odpowiedzialność za dwudziestu ludzi, dla których siatkówka jest pracą i oszukał ich. Ci ludzie czują się bezkarni i to jest najbardziej dramatyczne. Wracam z Turcji nie jako zamożny człowiek, ale wracam jako bogaty, bo dodałem do swojego trenerskiego życia i tego pozasportowego masę doświadczeń - mówił trener w zamieszczonej poniżej rozmowie z telewizją Polsat Sport.

 

145-krotny reprezentant Polski pracował także poza Turcją. W Rumunii prowadził Remat Zalau (2011-2013) oraz reprezentację tego kraju (2012), później objął katarskie Al Ahly (2013-2017). Od marca 2018 roku jest selekcjonerem reprezentacji Polski U-20, która po barażach awansowała na mistrzostwa Europy.