Drugi w kwalifikacjach był lider klasyfikacji generalnej PŚ Japończyk Ryoyu Kobayashi - 130,5 m, a trzeci Norweg Johann Andre Forfang - 133,5 m.

 

Na czwartej pozycji po lądowaniu na 127 m uplasował się Kamil Stoch. Maciej Kot zajął ósmą pozycję po skoku na odległość 128 m.

 

Dawid Kubacki był 15. - 120,5 m, 23. Jakub Wolny, a 31. Stefan Hula - obaj z takim samym rezultatem 115 m.

 

Jak podczas większości zawodów na skoczni Aist warunki były trudne, a w piątek nawet loteryjne. Zapowiadany bardzo silny wiatr co prawda nie nadciągnął i udało się potrenować, ale próbne skoki oraz te kwalifikacyjne i tak oddawano przy znacznych podmuchach. A wiało w przeróżnych kierunkach.

 

Niżny Tagił to miasto w azjatyckiej części Rosji, w obwodzie swierdłowskim nad rzeką Tagił. To jeden z ważniejszych ośrodków treningowych w tym kraju. Pięć skoczni powstało tam w 1970 roku, po przebudowie w latach 2009-12 zostały cztery, w tym największa K-120. Jej rekordzistą jest Forfang z wynikiem 141,5 m. Po raz pierwszy konkursy PŚ rozegrano tam w sezonie 2014/15.

 

W sobotę pierwsza seria konkursowa zaplanowana jest na godz. 15.45.

 

Po trzech konkursach liderem klasyfikacji generalnej PŚ 2018/19 jest Kobayashi. Japończyk ma 70 punktów przewagi nad Stochem i 115 nad Żyłą. 

 

W Pucharze Narodów prowadzi Polska. O 24 punkty wyprzedza Niemców, którzy w Niżnym Tagile czują się bardzo dobrze. Z sześciu rozegranych tam konkursów wygrali cztery, a ostatni zakończył się ich dubletem. Wówczas zwyciężył Andreas Wellinger przed Richardem Freitagiem.