Parnasse przebojem wdarł się do czołówki KSW i pokonał kolejnego uznanego zawodnika wagi piórkowej. Ten niezwykle utalentowany 20-latek miał inicjatywę w walce z "Polish Zombie" i "przerzucał" go jak tylko miał na to ochotę niemal od początku.
 
Przejścia między płaszczyznami szły Parnasse'owi niezwykle naturalnie, a Wrzosek kompletnie nie mógł się odnaleźć. W końcówce drugiej rundy było niezwykle blisko zakończenia walki przed czasem. Parnasse trafił w stójce i Wrzosek cudem obronił się przed nokautem.
 
Wrzosek nie miał nic do stracenia, więc w trzecim starciu ruszył z impetem na rywala spychając go do siatki. Najlepszym fragmentem w wykonaniu Polaka było sprowadzenie w połowie trzeciego starcia, jednak w tym wypadku zabrakło ryzyka. Nie miał on recepty na mądrze walczącego rywala, który spokojnie punktował i tylko zwiększał swoją przewagę. 
 
20-latek wygrał jednogłośną decyzją sędziów (30:27). To już trzecie zwycięstwo niepokonanego Parnasse'a w KSW.