Kuriozalny gol w doliczonym czasie uratował Liverpool!

Piłka nożna
Kuriozalny gol w doliczonym czasie uratował Liverpool!
fot. PAP

W derbach Liverpoolu przez 96 minut (mimo, że sędzia doliczył cztery) bramek nie oglądaliśmy. Dopiero gol Divocka Origiego, który padł w kuriozalnych okolicznościach przechylił szalę zwycięstwa na stronę "The Reds".

Liverpool w tym sezonie w Premier League na Anfield był praktycznie bezbłędny. Na sześć spotkań wygrał pięć, zremisował jedno, z liderem Manchesterem City. Co więcej Everton nie potrafił pokonać "The Reds" od 2010 roku. Faworyt mógł być tylko jeden. Trzeba jeszcze dodać, że był to setny pojedynek pomiędzy oboma zespołami na najwyższym poziomie rozgrywkowym na Anfield. Dotychczas 43 razy górą był Liverpool, 23 triumfował Everton, a 33 razy padł remis.

Pierwsza połowa przyniosła kilka ciekawych sytuacji po obu stronach. Najlepszą okazję miał Theo Walcott, a Liverpool uratował Joe Gomez, który jakimś cudem wybił piłkę z linii bramkowej. Dużo szczęścia mieli w tej akcji podopieczni Jurgena Kloppa. Z drugiej strony świetnie spisywał się Jordan Pickford, który genialnie radził sobie w sytuacjach sam na sam m.in. z Xherdanem Shaqirim.

Po przerwie tempo nieco spadło. Dalej to Liverpool prowadził grę, ale za wiele z tego nie wychodziło. Nieco zmieniło się po wejściu Naby'ego Keity oraz Daniela Sturridge'a. Bramki jednak w dalszym ciągu nie padały. Napór "The Reds" trwał do samego końca, ale wydawało się, że tego dnia nikt już gola nie strzeli.

 

W szóstej minucie doliczonego czasu gry (sędzia doliczył cztery) komiczną bramkę zdobył Origi. Najpierw obrońcy Evertonu wybili futbolówkę po wrzutce w pole karne, przed szesnastką stał jednak Virgil van Dijk, który wstrzelił ją jeszcze raz. Wydawało się, że jego zagranie będzie niecelne i futbolówka opuści pole gry. Piłka odbiła się jednak od górnej części poprzeczki, zmyliła Pickforda i spadła na głowę Belga. Ten wykorzystał okazję i zapewnił Liverpoolowi bardzo ważne trzy punkty. 


Liverpool - Everton 1:0 (0:0)

 

Bramka: Origi 90+6

 

Liverpool: Alisson - Alexander-Arnold, Gomez, Van Dijk, Robertson - Wijnaldum, Fabinho, Shaqiri (Keita 71') - Salah (Sturridge 75'), Firmino (Origi 84'), Mane

 

Everton: Pickford - Coleman, Keane, Mina, Digne - Gomes, Gueye - Walcott (Lookman 63'), Sigurdsson (Zouma 90+1'), Bernard (Calvert-Lewin 89') - Richarlison

 

Żółte kartki: Shaqiri, Fabinho, Gomez - Gomes, Sigurdsson

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze