43-letniego już Andersona Silvy nie trzeba specjalnie przedstawiać. "The Spider" to ikona organizacji UFC, w której stoczył aż 22 pojedynki i walczy dla niej nieprzerwanie od dwunastu lat. Od pięciu lat wygrał jednak tylko raz, pokonując Dereka Brunsona (18-7, 11 KO, 3 SUB) na UFC 208.
 
Dla doświadczonego Brazylijczyka starcie z Adesanyą będzie być może ostatnią szansą na przypomnienie o sobie w kontekście czołówki (w przeszłości był czempionem kategorii średniej). Zupełnie inaczej wygląda sytuacja widowiskowego Nigeryjczyka, który marzy o tytule dywizji. Po serii trzech zwycięstw ostatnio pokonał... Brunsona na gali UFC 230 po efektownej kombinacji ciosów i pozostaje niepokonany.
 
Kibice uwielbiają Adesanyę za ekspresyjny styl, efektowne nokauty i show, które im funduje. Podczas ogłoszenia walki z Andersonem Silvą w charakterystyczny dla Australii sposób "The Last Stylebender" wypił napój ze swojego buta ku uciesze kibiców.
 
Gala UFC 234 odbędzie się 10 lutego w australijskim Melbourne. W walce wieczoru zmierzą się Robert Whittaker (20-4, 9 KO, 5 SUB) i Kelvin Gastelum (15-3-1 NC, 6 KO, 4 SUB), a stawką pojedynku będzie właśnie pas mistrzowski kategorii średniej.
 

 

Fragmenty z ogłoszenia walki w załączonym materiale wideo.