Przed 16. kolejką Ligue 1 wicemistrzowie Francji zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli. Trener Thierry Henry nie odmienił drużyny ze skutkiem natychmiastowym, ale przynajmnie poprowadził ją do zwycięstwa w meczu przeciwko Caen. We wtorek liczył na to samo, zwłaszcza że przeciwnik był w tabeli tuż nad AS Monaco.

 

Klub z Księstwa może nie zachwycił, ale nie to jest teraz istotne. Najważniejsze dla Henry'ego są trzy punkty, które AS Monaco wywalczyło po zwycięstwie 2:0. Oba gole z rzutów karnych strzelił Radamel Falcao - w 43. oraz 96. minucie.

 

Udział w trzeciej wygranej w sezonie miał również Glik, który wrócił do gry po urazie przywodziciela. Reprezentant Polski opuścił zgrupowanie kadry na spotkania z Czechami oraz Portugalią - do tego nie zagrał w czterech meczach klubowych (Z PSG, Caen, Atletico i Montpellier).

 

Amiens - AS Monaco 0:2 (0:1)

 

Bramki: Falcao 43 (rz.k.), 90+6.

 

Amiens: Gurtner - Krafth, Andenon, Gouano, Dibassy - Monconduit, Ganso, Gnahore (80 Segarel), Blin (73 Bodmer) - Mendoza, Otero (61 Ghoddos).

 

AS Monaco: Benaglio - Pierre-Gabriel, Glik, Badiashile, Raggi - Henrichs, Ait Bennasser, Pele, Tielemans, Chadli (74 Massengo) - Falcao.

 

Żółte kartki: Monconduit, Adenon - Tielemans, Ait Bennasser, Benaglio.