Milik: Nie zawsze wszystko mi wychodzi, ale...

Piłka nożna

W meczu kończącym 14. kolejkę Serie A, Arkadiusz Milik zaliczył wejście smoka. Napoli dzięki trafieniu Polaka pokonało na wyjeździe Atalantę Bergamo 2:1. - Ciężko pracowaliśmy na to zwycięstwo, ale teraz skupiamy się już na kolejnym wyzwaniu - zaznaczył 24-letni napastnik.

Po meczu reprezentant Polski nie krył radości. – To dla mnie niezwykle ważny gol. Trochę czasu minęło, ale w końcu trafiłem do siatki. Jestem szczęśliwy i mam nadzieję, że kolejne występy również będą dla mnie tak udane - stwierdził 45-krotny reprezentant Biało-Czerwonych.

 

Milik czekał miesiąc i jeden dzień na trafienie w barwach Napoli. Wcześniej nasz snajper zdobył bramkę na początku listopada przeciwko Empoli (5:1). Wówczas również otrzymał od Carlo Ancelottiego zaledwie kilka minut, ale zdołał wpisać się na listę strzelców. – Jasne, że chciałbym grać więcej i strzelać gole, ale wszyscy w zespole tego oczekują. Nie zawsze wszystko mi wychodzi, ale ciężko pracuję - zaznaczył napastnik.

 

Zapytany przez włoskich dziennikarzy o nadchodzący mecz z Liverpoolem w Lidze Mistrzów odpowiedział wymijająco. – Liverpool? Najpierw czeka nas mecz z Frosinone w Serie A. Dopiero później skupimy się na Lidze Mistrzów – zauważył Polak.

 

Milik w tym sezonie rozegrał 15 meczów w ekipie z Neapolu. Strzelił 5 goli oraz zaliczył jedną asystę.

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze