Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni (2:4), ale jastrzębianie szybko odrobili straty i uzyskali przewagę dzięki dobrym zagrywkom Christiana Fromma (7:5) i Piotra Haina (10:6). Później prowadzili nawet 16:11, ale końcówka przyniosła emocje. Siatkarze z Rzeszowa odrobili straty (20:20). Gra toczyła się przy słabym przyjęciu obu ekip i lepszej skuteczności gospodarzy w ataku. To właśnie jastrzębianie wygrali tę partię 25:23, a ostatni punkt wywalczył Dawid Konarski.

 

W drugiej partii przewaga przechodziła z rąk do rąk. W końcówce prowadzenie uzyskali rzeszowianie, którzy po bloku Bartłomieja Lemańskiego mieli piłkę setową (22:24). Gospodarze zdołali doprowadzić do rywalizacji na przewagi, zatrzymując atak Thibault Rossarda, wojnę nerwów wygrali jednak goście. Dwa błędy Konarskiego – w polu zagrywki, a po chwili w ataku – przyniosły rywalom decydujące punkty (27:29).

 

Wygrana w drugim secie dodała rzeszowianom animuszu na początku kolejnej odsłony. Gospodarze przegrywali już 5:10 i w tym momencie ruszyli do odrabiania strat, a rywale zupełnie stanęli w miejscu. Jastrzębianie wygrali siedem kolejnych akcji i uzyskali prowadzenie 12:10, a potem jeszcze powiększali przewagę (17:13, 20:15). Świetnie w tym fragmencie prezentował się rezerwowy atakujący  Jakub Bucki. W końcówce dwa asy zaserwował Lukas Kampa (24:17), a set zakończył się po serwisie Jakuba Jarosza w siatkę (25:18).

 

Czwartą odsłonę od mocnego uderzenia w postaci zagrywek Juliena Lyneela (4:0) rozpoczęli gospodarze. Set toczył się przy przewadze jastrzębian, ale Asseco Resovia nie rezygnowała, a pierwsze skrzypce w tej ekipie grał Rossard. W końcówce ekipa z Podkarpacia odrobiła straty (20:20). To było jednak wszystko, na co w tym dniu było stać przyjezdnych. Dwa błędy własne, potem dwa bloki na Jaroszu i gospodarze mieli piłkę meczową (24:20). Spotkanie skutecznym atakiem ze środka zakończył Hain (25:21).

 

Zmiana trenera, prezesa i start w Klubowych Mistrzostwach Świata nie odmieniły – przynajmniej na razie – gry Asseco Resovii. W Jastrzębiu-Zdroju zobaczyliśmy znane wcześniej mankamenty tej drużyny. Owszem, siatkarzy z Rzeszowa stać było na fragmenty dobrej gry, częstsze były jednak błędy, przestoje, długie chwile bezradności i serie traconych piłek (zwłaszcza ta kluczowa dla dalszych losów meczu – od 5:10 do 12:10 w trzecim secie).

 

Najwięcej punktów: Julien Lyneel (22), Christian Fromm (15), Jakub Bucki (11), Dawid Konarski (11) – Jastrzębski Węgiel; Thibault Rossard (22), Jakub Jarosz (20), Mateusz Mika (13) – Asseco Resovia. MVP: Julien Lyneel.

 

Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia 3:1 (25:23, 27:29, 25:18, 25:21)

 

Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Piotr Hain, Lukas Kampa, Dawid Konarski, Grzegorz Kosok, Julien Lyneel – Jakub Popiwczak (libero) oraz Jakub Bucki, Paweł Rusek, Nikodem Wolański.
Asseco Resovia: Jakub Jarosz, Bartłomiej Lemański, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, Thibault Rossard, Kawika Shoji – Luke Perry (libero) oraz Maciej Czyrek, Dawid Dryja.