Mecz z Millwall rozpoczął się w wymarzony dla Hull City sposób. Już w 5. minucie piłkę po dośrodkowaniu w pole karne gospodarzy wybił jeden z obrońców, a przed granicą "szesnastki" przyjął ją Jarrod Bowen, który podał do lepiej ustawionego "TurboGrosika". Polak otworzył wynik precyzyjnym strzałem w kierunku bliższego słupka, w momencie, gdy na tablicy rozpoczęła się dokładnie szósta minuta gry.

 

"Tygrysy" z prowadzenia cieszyły się zaledwie szesnaście minut, gdyż do wyrównania doprowadził w 22. minucie Lee Gregory. Na początku drugiej połowy gospodarze wyszli na prowadzenie, gdy na listę strzelców wpisał się Aiden O'Brien. Ostatecznie gościom udało się uratować punkt, dzięki golowi Markusa Henriksena z 73. minuty.

 

Grosicki przebywał na placu gry przez 84 minuty, gdy ustąpił miejsca Kevinowi Stewartowi. Był to jego czternasty mecz w obecnym sezonie Championship i dotychczas ma on na swoim koncie dwa gole i jedną asystę. Drużynie prowadzonej przez Nigela Adkinsa nie idzie jednak dobrze - po 21 seriach gier Hull plasuje się na odległej 19. lokacie i nad pierwszym zespołem ze strefy spadkowej (Reading) ma zaledwie trzy punkty przewagi.

 

Millwall FC - Hull City 2:2 (1:1)

Bramki: Lee Gregory 22, Aiden O'Brien 53 - Kamil Grosicki 6, Markus Henriksen 73,