Jędrzejczyk: Jestem dumna, bo dałam z siebie wszystko

Sporty walki

Myślę, że kibicom walka powinna się podobać. Valentina to wielokrotna mistrzynia w Muay Thai, więc można było oczekiwać dobrego pojedynku pod względem technicznym. Mam nadzieję, że dałyśmy fajną walkę. Ja dałam z siebie wszystko i dlatego jestem z siebie dumna - powiedziała Joanna Jędrzejczyk (15-3, 4 KO, 1 SUB) po przegranej walce z Valentiną Shevchenko (16-3, 4 KO, 7 SUB) na gali UFC 221 w Toronto.

Stawką tego pojedynku był pas wagi muszej. Dla 31-letniej Jędrzejczyk był to powrót do tej kategorii po kilku latach przerwy. Do tej pory reprezentantka Polski wystepowała w niższej kategorii - w wadze słomkowej.

 

- Już trochę czasu minęło, ponad cztery i pół roku, od momentu kiedy walczyłam w wadze muszej, więc bylo to dla mnie coś nowego. Aczkolwiek nie czułam tego, że Valentina była najtrudniejszą przeciwniczką w całej mojej karierze. Sporo czasu zajmowało mi wydostanie się z dolnych pozycji, ponieważ Valentina bardzo mądrze wykorzystywała swoje ręce, aby mnie blokować. Możecie zauważyć kilka siniaków, ale nie przyjęłam aż tylu ciosów co jej ostatnia przeciwniczka - powiedziała Jędrzejczyk na konferencji prasowej UFC.

 

Polka dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza kończyć kariery. - Czekam już na kolejną walkę. To był mój pierwszy pojedynek w wadze muszej po długiej przerwie i od razu z tak ciężkim rywalem jak Valentina. Jestem zadowolona oraz dumna z siebie. Pobiłam rekord Rondy Rousey w liczbie walk o pas mistrzowski. Teraz muszę trochę odpocząć, obejrzeć walkę, porozmawiać z moim trenerem i zdecydować jaki będzie mój następny krok - rzekła.

 

Jędrzejczyk na konferencji prasowej została zapytana przez jednego z dziennikarzy o ewentualny rewanż z Shevchenko. - Zobaczymy. Jest mnóstwo innych dobrych zawodniczek w wadze muszej, które czekają w kolejce, a ja też nie chcę szaleć. Ten rok był dla mnie bardzo pracowity. Spędziłam w Stanach Zjednoczonych więcej niż siedem miesięcy, więc chcę wrócić do Polski i cieszyć się z czasu spędzonego z moją rodziną. Przekonamy się co będzie dalej. Zdecydowanie stawiam przed sobą wyzwanie i pościg za marzeniem jakim jest ponowna walka o pas w wadze słomkowej - przyznała.

 

Urodzona w Olsztynie zawodniczka, mimo porażki z Shevchenko, jest zadowolona ze swojego występu. - Myślę, że kibicom walka powinna się podobać. Valentina to wielokrotna mistrzynia w Muay Thai, więc można było oczekiwać dobrego pojedynku pod względem technicznym. Mam nadzieję, że dałyśmy fajną walkę. Ja dałam z siebie wszystko i dlatego jestem z siebie dumna - powiedziała.

 

Na koniec Jędrzejczyk przyznała, że mimo chęci powrotu do niższej kategorii wagowej, pragnie spróbować jeszcze swoich sił w wadze muszej. - Nie jestem coraz młodsza, tylko coraz starsza. W tym biznesie jestem już od 15 lat i chcę zadbać o moje ciało, ponieważ nigdy wcześniej nie narzekałam na treningi i dietę, ale podczas tego obozu zdałam sobie sprawę jak bycie na tak surowej diecie przez tyle tygodni może mieć wpływ na twoje ciało, umysł i występ. Zdecydowanie pragnę chronić moje ciało, ale z drugiej strony głupią kwestią jest, że chcę to zrobić drugi raz. Zawsze dajemy sobie drugą szansę i ja też chcę to zrobić - zaznaczyła mistrzyni UFC w wadze słomkowej w latach 2015-2017.

KN, UFC

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze