Liga Mistrzów: Szalony mecz w Amsterdamie! Dublet Lewandowskiego. Bandycki atak Mullera

Piłka nożna

Tyle ile działo się w środowy wieczór w Amsterdamie w rywalizacji Ajaksu z Bayernem Monachium starczyłoby na kilka spotkań. W ramach 5. kolejki fazy grupowej Champions League oba zespoły stoczyły bój, którego stawką było pierwsze miejsce w tabeli i rozstawienie przed losowaniem 1/8 finału. Po niesamowitych emocjach i sześciu bramkach padł remis 3:3, z którego bardziej mogą cieszyć się goście.

W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, ale to Bayern schodził na przerwę z prowadzeniem 1:0. Zanim to się stało, trzy dogodne sytuacje zmarnował pomocnik mistrzów Niemiec Serge Gnabry, którego strzały były niecelne lub kończyły się na dobrze interweniującym Andre Onanie.

 

W 13. minucie ten sam piłkarz wystąpił tym razem w roli asystenta i świetnie wypatrzył w polu karnym Roberta Lewandowskiego. Napastnik reprezentacji Polski opanował futbolówkę i bez problemów pokonał bramkarza Ajaksu. Było to siódme trafienie kapitana Biało-Czerwonych, który wyszedł na prowadzenie w klasyfikacji strzelców tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

 

Prawdziwe emocje czekały nas w drugiej połowie. Do wyrównania w 61. minucie doprowadził Dusan Tadić. Kilka chwil później z boiska wyleciał jego klubowy kolega, Maximilian Wober za niebezpieczny wślizg w nogi Leona Goretzki.

 

Gospodarze nie grali jednak w osłabieniu zbyt długo, ponieważ w 75. minucie w bandycki sposób zachował się Thomas Muller, dla którego był to 105. mecz w barwach Bayernu w Champions League. Reprezentant Niemiec, niczym w filmach Kung-Fu, powalił ciosem nogą w głowę Nicolasa Tagliafico. To zagranie wywołało gęsią skórkę wśród wszystkich obserwatorów.

 

Fragment gry dziesięciu na dziesięciu był najbardziej emocjonującym momentem w tym spotkaniu. W 82. minucie prowadzenie z rzutu karnego dał gospodarzom Tadić, co oznaczało, że Ajax mógł cieszyć się z pierwszego miejsca w grupie. Nie na długo! Trzysta sekund później arbiter podyktował jedenastkę dla Bayernu, a ósmego gola w tych rozgrywkach zdobył Lewandowski.

 

To nie był koniec popisów strzeleckich. W samej końcówce przyjezdni odzyskali prowadzenie za sprawą Kingsleya Comana i gdy wydawało się, że ostatecznie to Bayern odniesie zwycięstwo, w doliczonym czasie gry do remisu doprowadził ten, który kilkanaście minut wcześniej został znokautowany brutalnie przez Mullera - Tagliafico.

 

Sześć bramek, dwie czerwone kartki, dwa rzuty karne, dublet Lewandowskiego i pierwsze miejsce w grupie Bayernu Monachium - tak w skrócie można podsumować wydarzenia ze stolicy Holandii. To było naprawdę fenomenalne widowisko.

 

Ajax Amsterdam - Bayern Monachium 3:3 (0:1)
Bramki: Tadić (61. min., 82. min. k.), Tagliafico (95. min.) - Lewandowski (13. min., 87. min.), Coman (90. min.)

 

Żółte kartki: De Ligt (40. min.), Blind (63. min.), Tagliafico (95. min.) - Kimmich (28. min.), Rafinha (37. min.)

 

Czerwone kartki: Wober (67. min.) - Muller (75. min.)

 

Ajax: Onana - Tagliafico, Wober, De Ligt, Mazraoui - Van de Beek (Dolberg 78. min.), Blind, F. de Jong - Neres (Huntelaar 89. min.) , Tadić, Ziyech

 

Bayern: Neuer - Alaba, Sule, Boateng, Rafinha - Goretzka (Renato Sanches 89. min.), Kimmich - Ribery (Coman 71. min.), Muller, Gnabry (Thiago 62. min.) - Lewandowski

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze