Hojnisz rozpoczęła udział w PŚ tej zimy od drugiego miejsca w biegu indywidualnym na 15 km w słoweńskiej Pokljuce. Później była 11. w sprincie na 7,5 km - konkurencji, za którą nie przepada - a następnie zajęła 21. pozycję w biegu na dochodzenie na 10 km. Polka ma 104 punkty i traci 40 do prowadzącej w klasyfikacji generalnej Włoszki Dorothei Wierer.

 

W Hochfilzen oprócz Hojnisz zaprezentują się także Karolina Pitoń, Kinga Zbylut oraz Kamila Żuk. Żadna z nich nie zdobyła w Pokljuce punktów (tj. nie zajęła miejsca w czołowej czterdziestce). Szczególnie rozczarowana może być Żuk, która w dobrym stylu zakończyła poprzedni sezon i tej zimy mogła mieć nadzieję na lepsze wyniki w PŚ.

 

- Następna stacja - Hochfilzen. Kolejna szansa. Czas, żeby uwierzyć w swoje możliwości - napisała na jednym z portali społecznościowych 21-letnia biathlonistka, która zdobyła w tym roku dwa złote i srebrny medal mistrzostw świata juniorów w Otepaeae.

 

W niedzielę wszystkie cztery Polki wezmą udział w sztafecie 4x6 km - pierwszej od chwili, gdy zakończenie kariery ogłosiła Weronika Nowakowska. Ze "starej gwardii" w kadrze na zmagania w Austrii pozostała tylko Hojnisz. Magdalena Gwizdoń będzie rywalizować w Pucharze IBU, a Krystyna Guzik nie trenuje pod okiem prowadzącej kadrę Nadii Biłowej i na razie nie startuje w Pucharze Świata.

 

W Hochfilzen w zmaganiach indywidualnych mężczyzn wezmą udział Grzegorz Guzik, Andrzej Nędza-Kubiniec oraz Łukasz Szczurek. Przed niedzielą dołączy do nich wybrany przez trenera Adama Kołodziejczyka czwarty zawodnik, który uzupełni skład sztafety.

 

Transmisje biathlonowego Pucharu Świata na sportowych antenach Polsatu. Czwartkowe zawody - bieg sprinterski kobiet - od godz. 14.05 w Polsacie Sport.