Strasburg zwyciężył w tym spotkaniu, ale żaden z 5 100 widzów nie mogł się cieszyć, jak po normalnym meczu. Co gorsze wszyscy kibice dostali zakaz opuszczania hali. Nikt nie reagował negatywnie, bo Alzatczycy to ludzie zdyscyplinowani. Zaledwie trzy kilometry od sportowej hali doszło do strzelaniny i już w przerwie nikt nie mógł opuścić Rhenus Arena aby napić się piwa czy białego wina. Po meczu było jeszcze trudniej bo nie kursowała komunikacja, ruch na autostradzie został wstrzymany.

 

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy musieli zostać długie godziny na miejscu. Tak było w całym mieście, w restauracjach ludzie musieli czekać na polecenia policji, nikt nie miał prawa wychodzić na zewnątrz. Nawet Parlament Europejski został zamknięty.

 

Cały świat sportowy wspiera teraz mieszkańców stolicy Alzacji. Idriss Saadi, napastnik RC Strasburg, nie zawahał się przypomnieć na Twitterze   podstawowe polecenia bezpieczeństwa. Ze wsparciem przyszli znani piłkarze, jak Cément Grenier czy Batefimbi Gomis. Również młody koszykarz New York Knicks, Frank Ntkilikina, wychowanek Strasburga IG, przesłał kondolencje.

 

PSG, który wygrał na wyjedzie z Czerwoną Gwiazdą w  Belgradzie, za pośrednictwem swojego prezesa,  Nassera al-Khelaiffiegi, wyraził kondolencje w radio RMC : ,,Niedawno dowiedziałem sie o wydarzeniach w Strasburgu. To bardzo smutne dla ofiar i ich rodzin. Również dla całej Francji. Łączę się  myślami z tym ludźmi. Mam nadzieję, że takie wydarzenia już się nie powtórzą. Z całym klubem PSG wyrażam swój smutek dla tych ludzi. A jeszcze tydzień temu graliśmy właśnie w Strasburgu. Miałem okazje być rok temu na tym jarmarku bożonarodzeniowym, bo lubię Strasburg. Naprawdę blisko jestem myślami z tymi ludźmi i do nich kieruje wyrazy współczucia’’.