Głosuj na Kamila Stocha w 84. Plebyscycie "Przeglądu Sportowego".

 

Złoto igrzysk olimpijskich w Pjongczangu, Kryształowa Kula, srebro mistrzostw świata w lotach – to indywidualne osiągnięcia Kamila Stocha w 2018 roku. Do tego warto dołożyć brązowe medale, po które sięgał z kolegami z drużyny podczas igrzysk i lotów. A przecież trzeba jeszcze pamiętać o fenomenalnym występie w Turnieju Czterech Skoczni, podczas którego – jako drugi skoczek w historii – triumfował we wszystkich konkursach oraz zwycięstwach w Raw Air i miniturniejach Willingen Five i Planica 7. Pojedynczych zwycięstw nie będziemy wymieniać, bo zabraknie nam miejsca, ale łącznie w 2018 roku uzbierał ich osiem (w całej karierze ma ich 31).

 

Stoch w skokach narciarskich osiągnął prawie wszystko. Trzecie olimpijskie złoto w Korei zdobył w takim momencie igrzysk, kiedy musiał wiedzieć, że nadzieje wszystkich kibiców w Polsce są skupione już tylko na nim. A jednak udźwignął presję. Ze skoczka, który przed laty nie radził sobie z oczekiwaniami, które nakładał sam na siebie, stał się arcymistrzem i gigantem swojej dyscypliny sportu. Dzisiaj przekroczył już trzydziestkę, ale wciąż wydaje się być nienasycony. – Ciągle mam w sobie wielką chęć rozwijania się i coraz lepszego skakania. To wciąż daje mi dużo przyjemności. Wiem, że to brzmi banalnie, ale taka jest prawda i nic na to nie poradzę – mówił w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” tuż przed startem obecnego sezonu. I zaczął go dobrze, jak nigdy wcześniej. Był na podium w Wiśle i Ruce, a przecież zazwyczaj rozkręcał się nieco później. 

 

Więcej o Kamilu Stochu możecie przeczytać pod tym LINKIEM.