- Na razie pojawiło się tylko oświadczenie władz Stoczni. By rozpocząć procedurę wycofania tej drużyny z rozgrywek, musimy dostać odpowiednie dokumenty - zaznaczył Składowski.

 

Wpływ rezygnacji mającego olbrzymie kłopoty finansowe szczecińskiego klubu na tabele i jej układ miał termin, w którym to się stało.

 

- Doszło do tego przed końcem pierwszej rundy fazy zasadniczej, a więc wyniki wszystkich meczów Stoczni zostaną anulowane, a w tabeli będzie 13 zespołów, tak jakby szczecińska drużyna w ogóle nie przystąpiła do rywalizacji. Gdyby zaś wycofała się w trakcie rundy rewanżowej, to rezultaty rozegranych przez nią spotkań byłyby uwzględniane, a w przypadku pozostałych przeciwnicy otrzymaliby punkty walkowerem - tłumaczył rzecznik PLS.

 

Według systemu obowiązującego w tym sezonie w PlusLidze dwa ostatnie zespoły w tabeli po fazie zasadniczej miały zmierzyć się w rywalizacji do dwóch wygranych. Zwycięzca zająłby 13. miejsce i byłby pewny utrzymania, a pokonany musiałby walczyć w barażu o utrzymanie z drużyną z 1. ligi, która w rozgrywkach 2018/19 zajmie pierwsze lub drugie miejsce i będzie spełniała wymogi regulaminowe dotyczące dopuszczenia do udziału w zmaganiach ekstraklasy.

 

- Na razie nie ma jeszcze decyzji ws. zmiany systemu rozgrywek po wycofaniu się Stoczni. Najbardziej realny wydaje się scenariusz, zgodnie z którym nie odbędzie się baraż, a drużyna z 1. ligi, jeśli spełni regulaminowe wymogi, to awansuje do PlusLigi. Ale na oficjalną wersję trzeba poczekać do podjęcia decyzji przez zarząd PLS i radę nadzorczą - podkreślił Składowski.

 

W piątek władze PLS wydały komunikat, zgodnie z którym dały czas Stoczni do 14 grudnia na przygotowanie i wdrożenie realistycznego planu naprawczego, pod groźbą rozpoczęcia procedury wykluczenia z rozgrywek. Dzień przed upływem tego terminu klub poinformował o wycofaniu się ze względu na "niemożliwość zapewnienia nawet podstaw funkcjonowania drużyny, nie mówiąc o organizacji kolejnych spotkań ligowych".

 

O poważnych kłopotach finansowych Stoczni głośno było od kilku tygodni. Są one efektem niepodpisania umowy ze sponsorem, na wpływy z której liczono w klubie. Przed sezonem do Szczecina ściągnięto kilka gwiazd i zespół przedstawiano jako nową siłę w PlusLidze. Z powodu niewypłacalności z drużyny zaczęli w ostatnich dniach odchodzić kolejni zawodnicy i członkowie sztabu. Jako pierwszy kontrakt rozwiązał Bartosz Kurek, potem także m.in. Bułgarzy Matej Kazijski i Nikołaj Penczew, Kanadyjczyk Nicholas Hoag oraz Łukasz Żygadło.