Śląsk w meczu z Koroną poprowadzi Barylski, który do tej pory był asystentem odsuniętego od pierwszej drużyny Tadeusza Pawłowskiego. Jest to rozwiązanie tymczasowe, bo do Wrocławia przyjdzie nowy trener, ale jak zapewniają piłkarze i sztab szkoleniowy, na przygotowania do ostatnich ligowych meczów nie ma to wpływu.

 

- Ważna jest kwestia mentalna, aby nie powiedzieć, że kluczowa. Przeprowadziłem rozmowy indywidualne już z 20 zawodnikami i dzisiaj jeszcze mam zaplanowanych pięć takich spotkań. Taka rozmowa trwa od 30 minut do godziny i tyczy różnych aspektów, w tym odpowiedzialności. Zawodnicy muszą zdać sobie sprawę, że za wynik odpowiadają wszyscy, nie tylko trener. Co z tych rozmów wyjdzie, zobaczymy. Jak to mówią: czyny znaczą więcej niż słowa – skomentował Barylski.

 

Spotkanie z Koroną będzie ostatnią szansą dla Śląska przerwania fatalnej passy na własnym stadionie. Wrocławianie mają na koncie sześć porażek w lidze i jedną w Pucharze Polski u siebie. To najgorszy bilans w całej ekstraklasie.

 

- Podstawowym zadaniem jest, aby zacząć punktować. To na pewno da pozytywny impuls drużynie. Drugie czy trzecie zwycięstwo pozwoli patrzeć w tabeli do góry. Sytuacja jest trudna, ale górna ósemka jest ciągle możliwa. W mojej ocenie podejście drużyny jest na dobrym poziomie, pozytywne. Zostały dwa mecze i musimy zacząć zdobywać punkty, a przede wszystkim w końcu wygrać u siebie – powiedział obrońca Śląska Łukasz Broź.

 

Z powodu kontuzji do końca rundy wypadł Mateusz Cholewiak, ale pozostali zawodnicy, jak powiedział Barylski, są gotowi do gry.

 

- Jest kilka drobnych urazów i zobaczymy, jak się to rozwinie, bo jeszcze mamy trochę czasu do niedzieli. Rozważamy różne wariantu ustawienia drużyny, także z Mariuszem Pawelcem w środku, mimo iż Piotr Celeban też będzie gotowy do gry. Zagrają tylko ci zawodnicy, którzy będą na sto procent gotowi do walki. Bo znając Koronę, to będzie walka – zdradził Barylski.

 

Na pytanie, jakiego Śląska mogą spodziewać się kibice, trener odpowiedział krótko: „Walczącego. To jedno słowo oddaje wszystko. Nad tym pracowaliśmy w tygodniu”.

 

Wojskowi po 18 kolejkach jest na 14. miejscu w tabeli i ma zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową. Korona jest piąta i ma 29 oczek na koncie.

 

Początek meczu Śląsk – Korona w niedzielę o godz. 15.30.