Ernesto Valverde prawdopodobnie zaskoczył wielu obserwatorów, wystawiając niepokornego Ousmane Dembele na prawym wahadle. Wydawałoby się, że Francuz nie jest szczególnie przydatny w grze obronnej, tymczasem w starciu z Levante musiał pamiętać, by dynamicznych rajdów dorzucić również odpowiedzialność z tyłu. Wynik do przerwy przemawiał jednak za decyzją trenera.

 

Po opanowaniu chaosu goście zadali dwa ciosy. Najpierw odebrali piłkę na wysokości pola karnego rywali, a Lionel Messi kapitalnie obsłużył podaniem Luisa Suareza. Urugwajczyk ładnie ułożył stopę i wyprowadził Barcelonę na prowadzenie. Drugi gol to kolejny błąd gospodarzy. Sergio Busquets przeciął zagranie, a następnie uruchomił Messiego, który w dość łatwy sposób zdobył bramkę.

 

Po przerwie "Blaugrana" nie zwolniła tempa. Dwa gole strzelił Messi, a szczególnie ten zapewniający mu hat-tricka był wyjątkowej urody. Wszystko za sprawą kapitalnej akcji Luisa Suarez, który założył siatkę jednemu rywalowi, później zewnętrzną częścią stopy zagrał do Arturo Vidala, a ten jak na tacy wyłożył piłkę Argentyńczkowi. To jego drugi hat-trick w tym sezonie.

 

W końcówce gola po kolejnej efektownej akcji dołożył również Gerard Pique.

 

Levante - FC Barcelona 0:5 (0:2)

 

Bramki: Suarez 35, Messi 43, 47, 60, Pique 88.

 

Levante: Oier - Rober, Postigo (70 Prcic), Cabaco - Jason, Rochina (69 Coke), Campana, Bardhi, Tono - Boateng (62 Mayoral), Morales.

 

FC Barcelona: Ter Stegen - Pique, Lenglet, Vermaelen (52 Arthur) - Dembele (82 Denis Suarez), Busquets, Rakitic, Vidal (78 Coutinho), Alba - Luis Suarez, Messi.

 

Żółte kartki: Rober, Jason - Dembele, Rakitic, Alba.

 

Czerwona kartka: Cabaco.