Polak na co dzień mieszka na Wyspach Brytyjskich, a w ringu ma być weryfikacją dla lokalnych prospektów. I ze swojej roli wywiązywał się całkiem nieźle. Pokonał m.in. Seana Turnera (wtedy bez porażki), AJ Cartera czy Naylora Bella. W sobotę dołożył być może najcenniejszy skalp do swojej kolekcji.

 

Nick Webb do soboty miał porażkę tylko z Davidem Allenem. Na gali w Londynie przegrał jednak po raz drugi. Zaskoczył go właśnie Sokołowski. Polak powalił go na deski w trzeciej rundzie po potężnym lewym sierpowym. Anglik wstał, choć nogi miał jak z waty. Po wznowieniu pojedynku Sokołowski trafił go raz jeszcze, rywal znowu padł na deski, a sędzia tym razem nie pozwolił na kontynuację.

 

 

To była piąta walka Polaka w tym roku. Dwie z nich wygrał.