Piłkarze Bayernu wymęczyli zwycięstwo nad RB Lipsk 1:0 i wykorzystali wtorkową porażkę Borussii Dortmund. Lider rozgrywek uległ 1:2 w Duesseldorfie Fortunie, nad Bayernem ma teraz sześć punktów przewagi. Jednak styl w jakim Bawarczycy odrabiają straty, nie zachwyca.

 

W 83. minucie gola strzelił Franc Ribery. Prawdopodobnie tylko dlatego dostał najwyższą noty w niemieckich mediach, które w większości przyznały mu "dwójkę" (1 to klasa światowa, a 6 - występ poniżej krytyki). Mało widoczny Lewandowski znalazł się na przeciwnym biegunie. Tabloid "Bild" przyznał Polakowi "piątkę", równie krytycznie ocenił występ Thomasa Muellera.

 

"Czwórkę" przyznała Lewandowskiemu monachijska gazeta "tz" oraz kilka portali internetowych, wyłamali się za to dziennikarze  monachijskiej "Abendzeitung". Wspomnieli o zmarnowanej sytuacji z pierwszej połowy, ale wspomnieli również o doskonałym podaniu do Kimmicha kilka minut przed zdobyciem bramki i dali "Lewemu" notę 2. "Czwórkę" dostał od portalu portal sport.de i magazynu Kicker.

 

W większości wypadków niemieckie media mówią jednak jednym głosem. Lewandowski był w środę jednym z najsłabszych piłkarzy Bayernu i nie radził sobie w starciach z silnymi obrońcami z Lipska. 

 

W tym sezonie Polak zdobył w lidze 10 bramek, w klasyfikacji strzelców zajmuje trzecie miejsce, ex aequo z Marco Reusem z Borussii Dortmund i Timo Wernerem z RB Lipsk. Dwa gole więcej mają na koncie Luka Jović z Eintrachtu Frankfurt oraz Paco Alcacer z Borussii.