- Po ostatnim meczu z Wisłą Kraków czułem duże rozczarowanie. Po mojej bramce mogliśmy powalczyć chociaż o ten jeden punkt. Niestety, ta sztuka się nam nie udała. Musimy zrobić wszystko, żeby wrócić na właściwą drogę i zacząć punktować - powiedział gruziński pomocnik Wisły Giorgi Merebaszwili, którego w Gdyni zabraknie z powodu nadmiaru żółtych kartek.

 

Przed sezonem piłkarze Wisły i sztab szkoleniowy zapowiadali walkę o grupę mistrzowską. Zespół spisywał się jednak poniżej oczekiwań, a dwukrotna - w ciągu pięciu miesięcy - zmiana trenera nie sprzyjała stabilizacji. Ostatecznie przed ostatnią tegoroczną kolejką płocczanie zajmują w tabeli 13. miejsce.

 

W ostatnich dwóch meczach, podczas których nie udało się przełamać serii czterech spotkań bez zwycięstwa, do bramki rywali trafiał tylko Merebaszwili. - Udało mi się strzelić trzy gole, z czego bardzo się cieszę. Łącznie mam już na koncie pięć trafień, czyli tyle samo, co w całym poprzednim sezonie. To dla mnie dodatkowa motywacja, ale muszę zaznaczyć, że jednak najważniejsze nie są indywidualne osiągnięcia, a wyniki drużyny, z czym jest kiepsko - zauważył.

 

Gruzin jest przekonany, że jego koledzy w Gdyni zagrają maksymalnie skoncentrowani i wrócą do Płocka z tarczą. "Dobrze byłoby ten ostatni mecz przed zimową przerwą zakończyć zwycięstwem. Wierzę, że tak będzie" - wspomniał.

 

Arka jest już dokładnie rozpracowana przez sztab szkoleniowy Wisły. - Rywale grali wcześniej z naszymi następnymi przeciwnikami i siłą rzeczy analizowaliśmy kolejne pojedynki z ich udziałem. Teraz skupiamy się na nich. Jest to zespół, który zmienił swój styl pod kierunkiem trenera Zbigniewa Smółki. Gdynianie łączą pragmatyzm, z którego kiedyś byli znani, z szybkim atakiem z wykorzystaniem bocznych sektorów gry. Lubią grać piłką, odebrać ją jak najszybciej przeciwnikowi i dominować na boisku, mieć inicjatywę. To jest nowy styl Arki, w wielu meczach drużyna przechodzi do gry z większą liczbą zawodników na połowę przeciwnika. Natomiast widać jeszcze pozostałości po poprzednim szkoleniowcu. Generalnie to ciekawy zespół, posiadający wiele różnych rozwiązań personalnych i taktycznych - tłumaczył Tomasz Tchórz, asystent trenera Wisły Kibu Vicuny.

 

Po powrocie z Gdyni piłkarze Wisły rozpoczną przerwę świąteczną. Treningi wznowią 9 stycznia.