Maciej Turski: Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas ważenia? Widać było, że atmosfera jest gorąca i w ringu czeka nas wojna.

Dariusz Sęk: Oczywiście, przyjechałem tutaj na wojnę i ją rozegram na swoją korzyść. Mam tutaj mało do stracenia, a wiele do zyskania. W sobotę zabiorę mu wszystkie argumenty.

Jakie będą Twoje atuty w walce z Robertem?

Myślę, że on jeszcze nie walczył z tak "śliskim" zawodnikiem jak ja. Przede wszystkim będę pracował bardzo mocno na nogach. Myślę, że oglądał moje pojedynki i wie czego oczekiwać. Praca na nogach, wydłużony dystans i dużo ciosów - to przepis, który sprawi, że przeciwnik nie dogoni mnie w ringu.

A czego Ty spodziewasz się po Parzęczewskim?

Jest młodym, ambitnym i nieustępliwym zawodnikiem i będzie chciał to wygrać. Ja z kolei jestem ścianą, która mu niemożliwi zwycięstwo.

Ty będziesz chciał ten pojedynek toczyć na dłuższym dystansie? Początek to może być szarża Roberta Parzęczewskiego.

Oglądając jego poprzednie pojedynki, można odnieść takie wrażenie. To nie jest zawodnik na tyle przygotowany fizycznie, żeby mógł wywierać na mnie presję przez 10 rund. Z upływem czasu jego zapędy osłabną i wtedy wejdę, ja z najlepszym moim boksem.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Transmisja gali MB Boxing Night: "Wojna Domową" w sobotę 22 grudnia od godziny 17:45 w Polsacie Sport i Polsacie Sport Fight oraz od godziny 20:00 w Super Polsacie!