Szykuje się powrót Adamka?! "Są różne plany..."

Sporty walki

Niektórzy pięściarze nie chcą kończyć sportowej kariery po porażce. Takie myśli prawdopodobnie dopadły Tomasza Adamka (53-6, 31 KO), który w październiku padł po ciosach Jarrella Millera. Czy w 2019 roku zobaczymy pożegnalny pojedynek polskiej legendy?

W 2018 roku "Góral" stoczył dwa pojedynki. W kwietniu na gali Polsat Boxing Night w kapitalnym stylu rozprawił się z niebezpiecznym Joey Abellem, kończąc go w siódmej rundzie. Dzięki temu zapracował na walkę z czołowym zawodnikiem wagi ciężkiej Jarrellem Millerem. "Big Baby" dominował warunkami fizycznymi i ostatecznie wygrał już w drugiej rundzie.

- Po walce z Fredem Kasssim mówiłem, że Tomasz Adamek już wielkich walk nie wygra. Może stoczyć, no i stoczył - z Jarrellem Millerem. Trzeba go pochwalić za to, co zrobił w starciu z Joey Abellem. Amerykanin ma dynamit w rękawicach, a Tomek rozpracował go genialnie - powiedział w programie Puncher Extra Time Janusz Pindera.

Po tym starciu były mistrz dwóch kategorii wagowej zaznaczył, że nie chce już wracać na ring. Po kilku tygodniach nie jest to jednak takie pewne. Pojawiają się bowiem głosy, że być może zobaczymy jeszcze jedną walkę z udziałem "Górala".

- Adamka będziemy długo pamiętać. Nie wiadomo, czy w garniturze, czy w ringu bokserskim, bo są różne plany… Na pewno, jeśli go zabraknie, to będziemy go długo wspominać. To w końcu 20 lat pięknej zawodowej kariery -  dodał Pindera.

Adamek był w przeszłości mistrzem świata w wadzie półciężkiej oraz junior ciężkiej. W kategorii królewskiej doszedł do starcia o tytuł, lecz przegrał z Witalijem Kliczką. Czy będzie chciał skończyć karierę z porażką?

- Myślę, że cały czas ma to (kolejną walkę - przyp.red.) z tyłu głowy. Tomek robił najlepsze wyniki w innych kategoriach i z tego go zapamiętamy. Czekamy na jego następce - dodał Grzegorz Proksa.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze