Znany z kontrowersyjnego zachowania Duńczyk zaledwie parę dni temu pobił "bramkarza" przed jednym z klubów, a teraz, w swoim mieszkaniu w Kopenhadze, zorganizował pijatykę, której wynikiem był przyjazd policji. Mundurowi zatrzymali dwóch uczestników, a jeden z pozostałych został zabrany karetką do szpitala.

 

Służby nie ujawniły personaliów zatrzymanych gości, ani osoby odwiezionej do szpitala. Wiadomo tylko, że jej życiu nic nie zagraża.

 

- W tej chwili prowadzimy śledztwo, które ma na celu ustalenie czy doszło do popełnienia przestępstwa. Policja zatrzymała dwie osoby w związku z "brutalnymi zamieszkami" - powiedział rzecznik policji.

 

Zaledwie kilka dni temu Bille Nielsen kilkukrotnie uderzył w głowę ochroniarza przed jednym z klubów nocnych w Kopenhadze. Tylko w tym roku piłkarz był aresztowany dwukrotnie! W czerwcu na miesiąc trafił do więzienia, gdy znaleziono przy nim kokainę, natomiast w październiku zachowywał się agresywnie i groził innej osobie. Wcześniej zdarzyło mu się również wywołać uliczną awanturę, podczas której ugryzł w ramię jedną z policjantek.

 

Napastnik trafił do Lecha w styczniu 2016 roku za 600 tysięcy euro. W ciągu dwóch lat w stolicy województwa wielkopolskiego rozegrał 43 mecze, w trakcie których strzelił osiem goli i zanotował jedną asystę. Później reprezentował barwy greckiego Panionosu i rodzimego Lyngby, jednak po ostatnich kłopotach z prawem pozostaje bez klubu.