Po raz ostatni Stoch był mistrzem Polski w 2015 roku. Wtedy wygrał konkurs na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. Tym razem także wymieniano go w gronie kandydatów do złota, ale rywalizacja w polskiej reprezentacji jest tak wyrównana, że praktycznie każde rozwiązanie nie byłoby uznane za niespodziankę. Wysoko stały akcje Piotra Żyły, Dawida Kubackiego czy broniącego złotego medalu Stefana Huli. Tym bardziej, że Stoch krajowe mistrzostwa rozgrywane w Zakopanem wygrał ostatnio w 2011 roku. 

 

Jednak już podczas serii próbnej Stoch udowodnił, że jego forma przed zbliżającym się Turniejem Czterech skoczni rośnie. 31-letni skoczek poszybował na odległość 143 metrów, a to wynik lepszy od jego rekord skoczni, który wynosi 141,5 metra. W konkursie też nie dał szans rywalom i zwyciężył z ogromną przewagą. Za skoki 140 i 134,5 metra dostał łączną notę 331 punktów. Kubacki otrzymał 299 pkt (136 i 119 m), a broniący tytułu Hula - 284,8 pkt (126,5 i 121,5 m).

 

Już po pierwszej serii stało się jasne, że w walce o złoty medal nie będzie się liczyć Piotr Żyła. Wyeliminował go z niej bardzo nieudany skok na odległość zaledwie 117 metrów. Na półmetku zawodów wicelider klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata zajmował dopiero siódme miejsce. Jasne też było, że walka o zwycięstwo rozegra się między Stochem a Kubackim. Różnica pomiędzy nimi wynosiła zaledwie 1,2 pkt. Trzeci Hula tracił do wicelidera już 19,1 pkt.

 

W drugiej serii nie doszło do przetasowań w pierwszej piątce. Podopieczni Stefana Horngachera skakali ze znacznie krótszego rozbiegu w porównaniu do reszty stawki, co miało przełożenie na osiągane przez nich odległości. Odfrunął dopiero Stoch, który poszybował na 134,5 metra. Drugą odległość serii finałowej niespodziewanie osiągnął Kacper Juroszek. 17-latek skoczył 133 metry, dzięki czemu awansował z dziesiątego na ósme miejsce. Lepsi byli tylko zawodnicy, którzy pojadą na Turniej Czterech Skoczni.

 

Na Wielkiej Krokwi rywalizowało 41 zawodników, w tym - poza konkursem - po dwóch reprezentantów Czech i Ukrainy. Nie wystartowali natomiast Paweł Wąsek, Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Tomasz Pilch i Przemysław Kantyka, którzy pojechali do Engelbergu na zawody Pucharu Kontynentalnego.

 

Czołówka Mistrzostw Polski 2018 w skokach narciarskich:

 

1. Kamil Stoch 140/134,5 
2. Dawid Kubacki 136/119
3. Stefan Hula 126,5/121,5 
4. Maciej Kot 126,5/120,5 
5. Jakub Wolny 124,5/119,5 

6. Piotr Żyła 117/127,5 
7. Aleksander Zniszczoł 118,5/125 
8. Kacper Juroszek 122/133 
9. Bartosz Czyż 125/115,5 
10. Mateusz Gruszka 119,5/120,5