Fatalna forma Knicksów nie została niezauważona przez amerykańskie media. Chodzi przecież o drużynę, która wygrała zaledwie dziewięć spotkań, przegrywając aż 27! Ostatnie dni to passa nieszczęść, gdyż z nowojorczykami wygrywa każdy po kolei. Zapewne koszykarze Charlotte Hornets do dzisiaj zastanawiają się, jakim cudem 15 grudnia nie potrafili zwyciężyć przed własną publicznością.

 

Długofalowy plan Knicksów z 2018 roku miał na celu wprowadzić ekipę na wyższy poziom. Trener David Fizdale nie ma jednak łatwej pracy. Wszystko przez zmęczenie zawodników. Nie chodzi o jednak o marnowanie sił w trakcie spotkania. Największym problemem jest gra Fortnite - tak bardzo popularna wśród sportowców.

 

- Fortnite jest trudniejszym przeciwnikiem niż Boston Celtics - przyznał Fizdale. - Jest niepokonany. Badamy teraz proces snu naszych zawodników, gdyż właśnie w tym czasie zachodzą najważniejsze rzeczy. To ma wpływ na czas reakcji, podejmowanie decyzji i wszystko inne. Próbujemy wytłumaczyć im, które rzeczy mają wpływ na krzywdzenie ich snu - przyznał.

 

Amerykańskie media informują, że trener musiał przesuwać treningi nawet o dwie godziny, by jego zawodnicy doszli do siebie. Dodatkowo na starcie sezonu koszykarze otrzymali specjalne pomarańczowe okulary, które ograniczają widoczność niebieskiego świata - tak bardzo męczącego oczy i wpływającego na sen.