Siatkarze PGE Skry drugiego dnia świąt wrócili do treningów. Po meczu przegranym 1:3 na własnym parkiecie meczu  z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zawodnicy otrzymali od sztabu szkoleniowego trzy dni wolnego. Mogli więc spędzić wigilię i pierwszy dzień Bożego Narodzenia ze swoimi rodzinami. Nie mogli pozwolić sobie jednak na dużo, bowiem już 26 grudnia spotkali się na pierwszym treningu przygotowującym do piątkowego meczu z Chemikiem Bydgoszcz. - Mamy nad czym pracować i musimy trenować - mówi mistrz świata Jakub Kochanowski.

 

Środkowy PGE Skry ma zapewne na myśli dwie ostatnie porażki bełchatowian - z GKS-em Katowice i wspomnianą na wstępie z ZAKSĄ. Sprawiły one, że strata mistrzów Polski do lidera z Kędzierzyna-Koźla wynosi już na półmetku rozgrywek 20 punktów. Skra zajmuje w tabeli dopiero szóste miejsce z bilansem sześciu zwycięstw i sześciu porażek. 

 

Zaraz po świętach do Bełchatowa przyjeżdża ekipa Jakuba Bednaruka - Chemik Bydgoszcz. W dwunastu kolejkach bydgoszczanie wygrali pięć razy, siedmiokrotnie przegrali i z piętnastoma punktami zajmują ósmą lokatę w tabeli - trzy pozycje za piątkowym rywalem. Ewentualna, niespodziewana wygrana za trzy punkty ze Skrą, pozwoli Chemikowi zrównać się w tabeli z mistrzami kraju. 

 

Warto przypomnieć, że w pierwszej kolejce tego sezonu, w bydgoskiej Łuczniczce górą byli siatkarze Chemika. Pokonali wówczas Skrę 3:2. 

Transmisja spotkania PGE Skra Bełchatów - Chemik Bydgoszcz w piątek 28 grudnia od 17:30 w Polsacie Sport.