Fogiel z Paryża typuje dziesiątkę w Plebiscycie PS i Polsatu

Inne
Fogiel z Paryża typuje dziesiątkę w Plebiscycie PS i Polsatu
fot. Guy Sitruk

- Kiedy wysyłałem na adres Przeglądu Sportowego moje pierwsze kupony na ,,10’’ najlepszych, a raczej najpopularniejszych sportowców Polski, Romana Kołtona, mojego serdecznego kolegi najpierw z Przeglądu, a później z Polsatu, nie było jeszcze na świecie. Był to koniec lat pięćdziesiątych, uczęszczałem wtedy do 2-3 klasy podstawówki w Byczynie.

Było nas dwóch szaleńców, wielbicieli sportu, a szczególnie piłki nożnej, którzy wykorzystywali przerwy pomiędzy lekcjami i gnali na dworzec kolejowy, by zabezpieczyć sobie pierwszeństwo do kupna katowickiego Sportu czy, rzadziej, warszawskiego Przeglądu Sportowego.

 

Bylem zagorzałym kibicem Odry Opole. Środki na zakup gazet zdobywałem… zbierając butelki. Czułem się nieswojo kiedy nie mogłem zdobyć chociażby jednego z wymienionych tytułów. Do małego śląskiego miasteczka docierały zaledwie po dwie sztuki tych poczytnych gazet.

 

Od 1958, a miałem wtedy 12 lat, prenumerowałem Przegląd i Sport, mieszkając już we Francji. Wyrabiałem sobie opinie o polskich sportowcach słuchając Wolnej Europy, bo Warszawę trudno było ,,złapać’’ na falach eteru.

 

Tak więc mój dzisiejszy wybór ,,10’’ jest chyba numerem 55. Czy coś zbliżonego.

 

Z Paryża perspektywa oceny sukcesów polskich sportowców jest trochę inna niż z Warszawy. Jednak dosyć dobrze znam gusty moich rodaków znad Wisły i chyba moja klasyfikacja nie bardzo będzie się różnic od tej kibiców w kraju.

 

Na pierwszym miejscu umieściłem Bartosza Kurka, MVP ostatnich mistrzostw świata w siatkówce, dyscyplinie uwielbianej przez Polaków i konkurującej z futbolem. Dodatkowo Kurek i jego koledzy zdobyli tytuł mistrza świata.

 

Na drugim stopniu podium Kamil Stoch. Jego pech polegał na fakcie, że za konkurenta miał właśnie… Bartosza Kurka. Przyznam, wybór był bardzo trudny.

 

Dalej widziałbym samych przedstawicieli królowej sportu, lekkoatletyki, chociaż były to ,,tylko’’ sukcesy kontynentalne. Trzecie miejsce rezerwuję dla Justyny Święty-Ersetic i jej świetnego finiszu. Dwa złote medale na tej samej imprezie to duży wyczyn.

 

Na czwartym miejscu miejscu plasuję niezawodną Anitę Włodarczyk, szkoda, że tym razem bez rekordu.

 

Na piątym stawiam Michała Kwiatkowskiego, bo zawodowe kolarstwo jest nie tylko wymagające, ale i groźnych rywali do sukcesów nie brakuje. I jeszcze jeden ważny aspekt. To globalna medialność tej dyscypliny.

 

Na szóstym miejscu kolejny siatkarz, kapitan Biało-Czerwonych, Michał Kubiak. Duża klasa na i poza parkietem.

 

,,Siódemka’’ dla Adama Kszczota, który w pięknym stylu sięgnął po trzeci kolejny tytuł Mistrza Europy. Na mityngach Diamentowej Ligi trafiał na świetnych rywali i nie szlo mu już tak dobrze, ale powinien wziąć rewanż na przyszłorocznych mistrzostwach świata.

 

Na ósmym i dziewiątym miejscu kolejno Wojciech Nowicki i Michal Haratyk, bo ich złoto w Berlinie i dobre, regularne wyniki przez cały sezon to spore, ale i miłe zaskoczenie.

 

I wreszcie na dziesiątym miejscu wicemistrz świata Bartosz Zmarzlik. Ze względu na popularność żużla w Polsce.

 

Oby 2019 rok dostarczył nam tyle samo, a może i więcej radosnych przeżyć i sprawił, że wybór do kolejnego, 85. Plebiscytu Przeglądu  Sportowego okazał się jeszcze trudniejszy.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze