- W Rosji czy na Ukrainie mistrz olimpijski dostaje mieszkanie, samochód i środki finansowe, które pozwalają mu spokojnie przygotowywać do następnego sezonu. W Niemczech nie dostajesz nic, to jest moim zdaniem główny powód tego, że młodzi ludzie nie interesują się tym sportem - powiedziała Savchenko w wywiadzie dla dziennika "Mittelbayerischen Zeitung".

 

Mieszkająca w Oberstdorfie zawodniczka i Bruno Massot triumfowali w łyżwiarskich parach sportowych w igrzyskach w Pjongczangu, ustanawiając rekord świata w programie dowolnym. Srebro zdobyli Chińczycy Wenjing Sui, Cong Han, a brąz Kanadyjczycy Meagan Duhamel, Eric Radford.

 

Po programie krótkim Savchenko i Massot zajmowali dopiero czwarte miejsce, ale w dowolnym spisali się znakomicie. Uzyskali 159,31 pkt (łącznie 235,90), poprawiając o ponad dwa punkty należący do nich rekord świata.

 

- Jeżeli zainteresowanie władz sportu łyżwiarstwem figurowym zdecydowanie nie wzrośnie, przyszłość dyscypliny widzę w czarnych kolorach - dodała Savchenko.