W trzecim, najbardziej wyrównanym secie tego spotkania, przy stanie 11:11 Lyneel powędrował w pole zagrywki i popisał się zaskakującym serwisem. Piłka zatańczyła na taśmie, jak gdyby nie mogła zdecydować się, po której stronie boiska spaść... Ostatecznie wylądowała w polu zupełnie zaskoczonych radomian.

 

Przy stanie 19:19 Francuz powtórzył tę historię i znów rywale stanęli jak wryci, bezradnie obserwując, jak tocząca się po taśmie piłka ląduje po ich stronie.

 

– Gdyby chciał tak zagrać na treningu dwa razy, to pewnie serwowałby dwa dni i też by mu się nie udało – żartowali z tej sytuacji komentujący mecz Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.