Mourinho stracił pracę 18 grudnia ze względu na słabe wyniki "Czerwonych Diabłów". Przejął ich Solskjaer, który poprowadził zespół do trzech zwycięstw w trzech meczach z imponującym bilansem bramek 12-3. W niedzielę "ManU" wygrał przed własną publicznością z Bournemouth 4:1 w spotkaniu 20. kolejki. Rezerwowym bramkarzem gości był Artur Boruc.
 
Pogba zdobył w tym spotkaniu dwie bramki, dwukrotnie wpisał się też na listę strzelców w środę w meczu z Huddersfield Town (3:1).
 
"Taka jest reakcja piłkarzy, wszyscy naprawdę dobrze się bawią. Pod wodzą poprzedniego trenera też wygrywaliśmy niektóre mecze, ale to było co innego. Teraz mamy inny styl gry, bardziej ofensywny. Stwarzamy więcej okazji podbramkowych i tak właśnie chcemy grać. Jesteśmy Manchesterem United i musimy być na szczycie tabeli" - powiedział po niedzielnym zwycięstwie Pogba.
 
Od kiedy na ławce trenerskiej zasiadł Solskjaer, "Czerwone Diabły" mają więcej swobody i polotu w grze, co przekłada się też na wyniki. Mourinho pozostawił zespół na szóstym miejscu w tabeli ze stratą ośmiu punktów do piątego Arsenalu Londyn. Teraz zmalała ona do trzech.
 
"Potrzebne nam były zwycięstwa i udane występy. Wracamy. Przed nami jeszcze długa droga, ale miło jest zakończyć rok w taki sposób" - cieszył się triumfator tegorocznego mundialu w Rosji.
 
Manchester United traci do prowadzącego Liverpoolu 19 punktów, natomiast do czwartej pozycji, dającej awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, brakuje mu ośmiu. Obecnie w czwórce, oprócz Liverpoolu, są także broniący tytułu Manchester City - 47 pkt, Tottenham Hotspur - 45 i Chelsea Londyn - 43.