Pierwszy konkurs TCS wygrał lider Pucharu Świata Japończyk Ryoyu Kobayashi, drugi był Niemiec Markus Eisenbichler, trzeci Austriak Stefan Kraft. Kubacki zajął piąte miejsce, Żyła szóste, zaś Stoch ósme.

 

Długopolski uważa, że dla tej trójki Polaków były to dobre zawody. - Może bez jakiegoś wielkiego błysku, ale ogólnie dobrze się spisali. Każdy z nich może w następnych konkursach powalczyć o podium, a nawet o zwycięstwo - podkreślił.

 

Na uwagę, że Kobayashi w obecnej dyspozycji nie zechce "oddać" wygranej bez zaciętej walki, były specjalista w kombinacji norweskiej stwierdził, że wiele będzie zależało m.in. od warunków atmosferycznych.

 

- Jednym mogą plany pokrzyżować, innym przynieść radość. Oczywiście duże znaczenie ma forma sportowa, ale patrząc na serię finałową w Oberstdorfie - może być różnie. Przykładowo, Dawid wykorzystał dobre warunki i wykonał piękny, wysoko oceniony skok, a jego dyspozycja idzie w górę. Piotrek jest w świetnej formie i oby zdołał ją jak najdłużej utrzymać - dodał.

 

Długopolski zapytany o pierwszy konkursowy skok Stocha (127 m) stwierdził, że był poniżej możliwości zawodnika z Zębu.

 

- Podczas tej próby wydał mi się jakiś usztywniony na dojeździe, wybił się odrobinę za wysoko, ale to też mogła być zniekształcona perspektywa z kamery. W każdym razie sądzę, że zabrakło mu tego luzu, który zawsze dodaje mu kilka metrów. Druga próba (131 m) była już znacznie lepsza - podkreślił.

 

Pozostali reprezentanci Polski zajęli w niedzielnych zawodach odległe miejsca: Jakub Wolny był 26., Aleksander Zniszczoł 42., a Stefan Hula 43. Do konkursu nie zakwalifikował się Maciej Kot.

 

Byłego skoczka i dwuboistę narciarskiego, a obecnie trenera w zakopiańskim AZS szczególnie martwi zdecydowanie gorszy sezon podopiecznego. "Maciek nie dość, że nie może złapać formy, to jeszcze pechowo trafił na naprawdę kiepskie warunki. Nawet w lepszej dyspozycji cudów by w tym momencie nie dokonał. Mam jednak nadzieję, że jeszcze pokaże, na co go stać. Wolny, Hula i Zniszczoł również nie powiedzieli ostatniego słowa".

 

W poniedziałek o godz. 14 w Garmisch-Partenkirchen rozpoczną się kwalifikacje do drugiego, wtorkowego konkursu 67. edycji Turnieju Czterech Skoczni.