Drugiej połowy minionego roku Bayern Monachium na pewno nie zaliczy do udanych. Indywidualnie żaden piłkarz mistrza Niemiec nie może być z ostatnich miesięcy zadowolony. Nawet Robert Lewandowski, który wciąż jest jednak najlepszym graczem drużyny Niko Kovaca. Zawodnikiem, który zdaniem Falka "odstrasza" innych napastników. 

 

- Do Bayernu nikt nie chce przyjść, bo jest tu Lewandowski. Taki krok wiązałby się ze skazaniem się na siedzenie na ławce. Można więc powiedzieć, że Polak jest dla klubu błogosławieństwem i zmorą - mówi dziennikarz. I zdradza, jaka jest pozycja Lewandowskiego w szatni mistrza Niemiec.

 

 - Nie jest w centrum uwagi, bo zawsze skupia się na swoich sprawach. Jednak w tym sezonie jego pozycja w drużynie umacnia się. Był jednym z czterech graczy, których szefowie klubu poprosili o opinię na temat trenera Kovaca i jego przyszłość w Bayernie. Oprócz Polaka byli to Thomas Mueller, Franck Ribery i Manuel Neuer - powiedział w wywiadzie Falk.

 

Lewandowski gra w Bayernie już cztery i pół roku. W 219 meczach strzelił 173 gole. Jest obecnie jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w drużynie, ale zdaniem Falka, nie oznacza to, że może zostać jej liderem.

 

- Nie sądzę, by nadawał się na kapitana Bayernu. To typowy napastnik, trochę samolubny. Dla niego pierwszą rzeczą, jaką widzi, jest cel, a drugą partnerzy na boisku. Nie jest więc typem kapitana dla niemieckiego zespołu. W reprezentacji sytuacja wygląda inaczej. Jest Polakiem i najlepszym piłkarzem drużyny. W Bayernie świetnych zawodników jest więcej - stwierdził dziennikarz "Sport Bild".

 

W obecnym sezonie Robert Lewandowski 22 razy pokonywał bramkarzy rywali. Strzelił dziesięć goli w Bundeslidze, osiem w Lidze Mistrzów, trzy w Superpucharze Niemiec oraz jednego w Pucharze Niemiec. To powoduje, że jego rola na boisku jest nie do przecenienia, jednak funkcja kapitana nie ogranicza się jedynie do tego, co może zdziałać na murawie. Obecnie te obowiązki, drugi sezon z rzędu, pełni Manuel Neuer.