W czwartkowy poranek dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN Łukasz Wachowski poinformował, że złożył do Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie Wisły. "W związku z naruszeniami kryteriów A Podręcznika Licencyjnego jakich w ostatnich dniach dopuścił się klub Wisła Kraków, jak również niemożnością ustalenia sytuacji prawno-organizacyjnej klubu, skierowałem do Komisji Licencyjnej PZPN wniosek o wszczęcie postępowania, co skutkować może zawieszeniem licencji" - napisał Wachowski w czwartek rano na Twitterze.

 

O komentarz w tej bardzo dynamicznie rozwijającej się sprawie poprosiliśmy dziennikarza Polsatu Sport Tomasza Smokowskiego. - Nikt nie chce zostać grabarzem Wisły Kraków. Myślę tutaj o władzach Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wydaje mi się, że nawet jeśli Komisja Licencyjna PZPN stwierdziłaby, że zgodnie z literą prawa Wiśle Kraków licencja nie należy się ze względu na potężne długi, to prezes Zbigniew Boniek zrobi wszystko, żeby utrzymać Wisłę w grze do końca sezonu - mówi Smokowski.

 

- Nawet jeśli niektórzy piłkarze zaczną odchodzić i rozwiązywać kontrakty z winy klubu, to Wisła będzie próbowała dograć ten sezon juniorami. A w PZPN-ie zostanie zrobione wszystko, nawet jeśli jest to niesprawiedliwe wobec wierzycieli Wisły Kraków, którzy mogą mówić: "Halo, na jakiej podstawie Wisła gra, skoro nam jest dłużna tyle pieniędzy?". Takich wierzycieli Wisła ma wielu... - zauważa komentator Polsatu Sport.

 

Cała rozmowa z Tomaszem Smokowskim na temat Wisły w załączonym materiale wideo.