Informacja o tym, że Michał Piech, krakowski adwokat, złożył zawiadomienie do prokuratury pojawiła się na profilu twitterowym prawnika. Nie wiadomo jeszcze jaka będzie decyzja prokuratora, który może wszcząć lub odmówić wszczęcia postępowania w tej sprawie. W świetle medialnych doniesień, wydaje się jednak, że są podstawy do zbadania całej sprawy. Część dziennikarzy uważa, że z klubu być może wyprowadzono duże sumy pieniędzy. Prokuratura ma prawo sprawdzić czy zarząd i jego prezes Marzena Sarapata nie działali na szkodę klubu. Organy ścigania mogą prześwietlić w jaki sposób doszło do zadłużenia Wisły na kwotę ponad 20 milionów złotych w dość krótkim czasie. 

 

 

 

 

- Prokuratura powinna sprawdzić, w jaki sposób doszło do tego, że nagle w klubie zrobił się ponad 20-milionowy dług. Pojawiły się też informacje medialne, że w ostatnim czasie prezes Sarapata wypłaciła pieniądze na swoje konto i części pracowników, a zgodnie z prawem powinna je rozdzielić na wszystkich wierzycieli - powiedział "Gazecie Krakowskiej" Piech. - Nie może być tak, że grupa ludzi doprowadza zasłużony klub do ruiny, a teraz umywa od tego ręce i mówi, że to nie ich wina - dodaje adwokat.