Nazwisko Najlepszego Sportowca 2018 roku usłyszymy kwadrans po godzinie 22:00. Telewizja Polsat rozpocznie relację z imprezy już o godz. 20:00. Godzinę wcześniej ruszy transmisja w Polsacie Sport i na Polsatsport.pl. Scenariusz tegorocznej gali, w porównaniu z tą poprzednią, powiększył się ze 118 do 134 punktów.
 
Przy telewizyjnej realizacji pracuje już od dwóch dni ponad 120 osób. Przygotowania zaczęły się oczywiście dużo wcześniej. Widzowie zobaczą obraz z 20 kamer. Galę poprowadzą Paulina Chylewska i Jerzy Mielewski. Reżyserem znów jest Bolesław Pawica. Gospodarzami studia zostaną Bożydar Iwanow oraz Aleksandra Szutenberg. Wśród gości będzie krążyć pięciu reporterów. Widowisko zostało podzielone na dwie części, a całość potrwa ponad dwie godziny. To jednak kibice mają mieć największy wpływ na dramaturgię wieczoru. 
 
- Warto przypomnieć wydarzenia z ubiegłego roku, gdy o zwycięstwie Kamila Stocha nad Robertem Lewandowskim zdecydowały ostatnie minuty głosowania. Myślę, że w tym roku do końca o powodzenie swoich ulubieńców walczyć będą kibice siatkówki - mówi Marian Kmita, dyrektor ds. sportu w Polsacie. 
 
"Starcie" Bartosza Kurka i Kamila Stocha może być pasjonujące. Mistrz olimpijski w skokach ma tę "przewagę" nad mistrzem świata w siatkówce, że właśnie teraz, niemal codziennie, gości na ekranach telewizorów, jako uczestnik Turnieju Czterech Skoczni. PlusLiga tymczasem ma świąteczną przerwę. Środowisko siatkówki mobilizuje się jednak, jak może, by wesprzeć swoich kandydatów. 
 
Takiego tweeta wysłał do fanów profil Polska Siatkówka, prosząc kibiców o wsparcie obu nominowanych reprezentantów Polski. 

 Z kolei Kamil Stoch na swoim Instagramie przypomina i dziękuje za rok 2018. 

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Dziękuję za wspólne emocje w 2018! Gotowi na 2019? Thank you for sharing all these moments in 2018. Are you ready for 2019? #kamilstoch #polishskijumper

Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial) Gru 31, 2018 o 11:49 PST

 

Wszystko wskazuje na to, że szykuje się pasjonujące starcie. Czy tak niesamowite, jak w 2018 roku. Trzy minuty przed zakończeniem głosowania SMS-owego w trakcie Gali Mistrzów Sportu prowadził kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski, jednak przez 180 sekund zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni zebrał aż trzy tysiące punktów i na ostatniej prostej został Najlepszym Sportowcem Polski w 2017 roku. Najważniejszą tego wieczoru statuetkę odebrała jego żona, Ewa Bilan-Stoch.
 
Stoch ma w tym roku szansę na trzeci triumf w Plebiscycie jako mistrz olimpijski. W przypadku zwycięstwa zrównałby się w liczbie plebiscytowych zwycięstw z Otylią Jędrzejczak, która także wygrywała trzykrotnie. Swojej dyscyplinie zapewniłby ósmą wiktorię w historii Plebiscytu. W tym roku sytuacja ma się analogicznie do roku 2014: wówczas również cieszyliśmy się z medali olimpijskich w skokach narciarskich oraz z mistrzostwa świata siatkarzy. Wówczas Stoch minimalnie pokonał ówczesnego lidera siatkarskiej drużyny narodowej, Mariusza Wlazłego. Plebiscyt wciąż czeka na triumf siatkarza - mimo licznych sukcesów, trzech złotych medali MŚ i mistrzostwa olimpijskiego. Najwyżej do tej pory sklasyfikowani zostali wspomniany Wlazły i Bartosz Kurek (po poprowadzeniu naszej reprezentacji do mistrzostwa Europy podczas turnieju w Turcji) w 2011 roku - na drugim miejscu. 
 
– Skoki i siatkówka są w tej chwili najpopularniejszymi dyscyplinami sportowymi w naszym kraju. Wyprzedzają nawet piłkę nożną – zauważa Jerzy Mielewski, który Galę Mistrzów Sportu poprowadzi drugi raz z rzędu.
 
– Będzie nieco inna od ubiegłorocznej. Reżyser Bolesław Pawica szykuje kilka interesujących niespodzianek dla kibiców, ale nie będę ich zdradzał – dodaje Marian Kmita.
 
Główna antena stacji Polsat znów nie będzie jedyną, gdzie śledzić będzie można rozstrzygnięcia w 84. Plebiscycie Przeglądu Sportowego.
 
– Studio w Polsacie Sport, które ruszy już o godzinie 19 to jest także nasz atut, a ubiegłoroczne wyniki oglądalności pokazują, że w kibicach jest głód obcowania z laureatami i Balem Mistrzów Sportu. Przed i po głównej relacji widownia w kanale sportowym wynosiła około 200 tysięcy ludzi. Dlatego po raz drugi chcemy pokazać kibicom sportu nie tylko to, co dzieje się na scenie, lecz także imprezę od kulis – podkreśla Kmita.
 
Dyrektor ds. sportu trzyma kciuki za siatkarzy. – Ich sukces tym bardziej przemawia do kibiców, że był jednak trochę niespodziewany. Medale olimpijskie Kamila Stocha to wielka sprawa, jednak mistrzowska zdobycz w grze zespołowej zawsze nabiera większego wymiaru. Tyle tylko, że kibice siatkówki mają wielki dylemat, czy poprzeć Kurka, czy jednak Michała Kubiaka. To jest odwieczny kłopot związany z tym, którego zawodnika z drużyny nominować w Plebiscycie. Zasłużyli obaj, ale w ostatecznym rozrachunku może okazać się, że kapitan polskiej reprezentacji i MVP finałowego turnieju „odbierali” sobie głosy. Bo moim zdaniem zsumowane punkty Kurka i Kubiaka to będzie większy dorobek niż w przypadku Stocha – uzasadnia swój wybór.
 
- Jestem dumny, że Polsat może pracować razem z kolegami z "Przeglądu Sportowego", tworząc jedno z najważniejszych wydarzeń polskiego sportu, bo tak trzeba nazwać Plebiscyt. Cieszę się, że robimy to razem drugi rok z rzędu. Wierzę, że wspólnie, jako organizatorzy kolejnych edycji Plebiscytu, dotrwamy co najmniej do stulecia Przeglądu Sportowego, które przypada na rok 2021. Warto o tym pamiętać i przypominać młodym ludziom, że mamy w Polsce jedną z najstarszych na świecie gazet sportowych - kończy Marian Kmita. 
 
Transmisja 84. Plebiscytu Przeglądu Sportowego i Polsatu na sportowych antenach Polsatu. Od godz. 19:00 studio w Polsacie Sport i na Polsatsport.pl, od godz. 20:00 Gala Mistrzów Sportu także w Polsacie.