- Bardzo pięknie dziękuję w imieniu swoim, chłopaków i Denisa, którego nie ma tutaj z nami. Chciałbym, żebyśmy pamiętali o dwóch rzeczach mówiąc  o misji ratunkowej na Nanga Parbat. Nie tylko nasza czwórka, ale cały szereg osób w Polsce, Francji, Włoszech i Pakistanie był zaangażowany w tę akcję. Była ona możliwa dzięki współpracy wielu osób. Nie będę wszystkich wymieniał, bo nie chcę o nikim zapomnieć.  Nie chcielibyśmy też, żeby ta misja była postrzegana jako coś wyjątkowego. Pomoc drugiemu człowiekowi w górach na miarę naszych możliwości – była jest i na zawsze powinna pozostać zwyczajną rzeczą - podsumował Bielecki.

 

Akcja na Nanga Parbat przeszła do historii światowego himalaizmu rok temu. W styczniu 2018 roku czwórka wspinaczy wzięła udział w misji ratunkowej Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol. Francuzkę udało się ocalić, natomiast dotarcie do Polaka, który znajdował się pod ośmiotysięcznikiem okazało się niemożliwe.