Kadlec to pierwszy zawodnik pozyskany przez Jagiellonię w zimowej przerwie w rozgrywkach. W zespole mistrza Słowacji rozegrał 83 spotkania, zdobył trzy bramki i zaliczył osiem asyst. Ze Spartakiem występował w 2018 roku w kwalifikacjach Ligi Mistrzów (eliminując m.in. Legię Warszawa) oraz do Ligi Europejskiej. W fazie grupowej LE, do której słowacka drużyna awansowała, już nie wystąpił z powodu kontuzji.

 

"Potrzebowałem nowych wyzwań i jestem zadowolony, że udało mi się trafić do takiego klubu" - powiedział Kadlec po podpisaniu kontraktu z Jagiellonią.

 

"Miałem okazję podpytać kilku znajomych o poziom polskiej ligi, dodatkowo na początku tego sezonu rywalizowaliśmy z Legią Warszawa w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Wydaje mi się, że rozgrywki w Polsce stoją na wyższym poziomie niż na Słowacji. Rozmawiałem o tym z chłopakami z młodzieżowej kadry - z Michalem Siplakiem, Milanem Dimunem czy Martinem Kostalem. Wszyscy grają w Krakowie i bardzo chwalą sobie przenosiny do ekstraklasy" - dodał, cytowany w poniedziałek przez oficjalną stronę internetową Jagiellonii.

 

Kadlec ma wypełnić lukę na prawej obronie Jagiellonii, która to pozycja w pierwszej części aktualnego sezonu była najbardziej niestabilną w defensywie białostoczan. O miejsce walczyli tam Łukasz Burliga i Jakub Wójcicki. Ten drugi doznał jednak w październiku poważnej kontuzji, urazy lub nadmiar żółtych kartek wykluczały też z gry Burligę, więc kilka ligowych spotkań na tej pozycji odnotował też reprezentant kraju i nominalny skrzydłowy Przemysław Frankowski.

 

Po zakończeniu pierwszej części sezonu Łukasz Burliga znalazł się wśród zawodników, którzy mogą szukać nowych klubów.

 

Po 20 kolejkach ekstraklasy zespół trenera Ireneusza Mamrota z dorobkiem 33 punktów jest czwarty w tabeli. Do prowadzącej Lechii Gdańsk traci dziewięć.