Tak jak w przypadku drugiego półfinału, w którym Tottenham grał z Chelsea trudno było wskazać faworyta, tak w tej parze nikt nie miał wątpliwości. Skazywane na pożarcie Burton w poprzednich rundach potrafiło ograć takie zespoły jak Burnley czy też Aston Villa, ale na teren mistrza Anglii przyjechało praktycznie bez żadnych szans. Manchester do półfinału awansował po rzutach karnych z Leicester City.

Już sam początek meczu wskazywał na to, że spotkanie może się skończyć pogromem. Strzelanie zaczął Kevin De Bruyne w 5. minucie. Kolejne dwie bramki dołożył Gabriel Jesus, a strzelanie w pierwszej połowie zakończył Oleksandr Zinchenko. Gol Ukraińca był ewidentnie ozdobą tego meczu. Piłkarze Burton mieli świetną okazję w pierwszych minutach spotkania, ale nie wykorzystali stuprocentowej sytuacji.

Po przerwie City dalej nie schodziło z połowy gości, a hat-tricka skompletował Jesus. W 58. minucie na boisku pojawił się Phil Foden i już po chwili również on zapisał się na liście strzelców. Czwartego gola dołożył brazylijski napastnik, a bramkę na 8:0 zdobył Kyle Walker. W tym momencie do końca pozostawało około 20 minut. 

Wydawało się, że w tym tempie może się skończyć dwucyfrowym wynikiem. Tak się jednak nie stało. Jednego gola strzelił jeszcze Riyad Mahrez i to był już koniec strzelania. "The Citizens" ostatni raz wygrali różnicą dziewięciu goli w 1987 roku. W niedzielę pokonali Rotherham 7:0 w Pucharze Anglii.

Rewanż z Burton odbędzie się 23 stycznia. 


Manchester City - Burton 9:0 (4:0)

Manchester City: Muric - Walker (Danilo 74), Garcia, OtamendiZinchenko -De Bruyne (Foden 58'), Guendogan, D. Silva - MahrezJesusSane (B. Silva 68')

Burton: Collins - BrayfordBuxton, Turner, Hutchinson - Harness, Fraser (Sbarra 79'), Wallace, Allen (Fox 68'), Akins - Boyce (Templeton 68')