Siatkarskie Plusy: Era Wagnera

Siatkówka
Siatkarskie Plusy: Era Wagnera
fot. PAP

Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte ubiegłego stulecia w historii tej dyscypliny bezsprzecznie należały do siatkarek. Dwa medale olimpijskie, trzy medale mistrzostw świata i osiem medali mistrzostw Europy, to dorobek, który robi ogromne wrażenie. Przy tym, raptem jeden medal panów wygląda dość biednie, ale wtedy pojawia się On! Najwybitniejszy polski trener w dziejach naszej siatkówki - Hubert Jerzy Wagner.

"Interesuje mnie tylko złoto". Nie ma chyba w naszym kraju człowieka, który interesowałby się siatkówką i nie znał tych słów. Wagner. Pan trener Wagner.

 

Konkretne zasady, chęć wygrywania, etos pracy. Siatkówka była całym jego życiem, znał ją od podszewki, bo przecież zanim został trenerem był niezłym zawodnikiem. 194 występy w reprezentacji Polski, w tym występ na igrzyskach olimpijskich w Meksyku, to znakomite osiągnięcie. Do pełni szczęścia zabrakło tylko sukcesów, bo ciężko za takowy uznać wspomniany tutaj na wstępie brązowy medal mistrzostw Europy. Ale kto wie? Może dzięki temu, wykorzystując swoje doświadczenie, potrafił dotrzeć do swoich podopiecznych i osiągnąć z nimi w roli trenera to, czego nie dane było mu podnieść z boiska w czasach zawodniczej kariery.

 

28 października 1974 roku po zwycięstwie 3:1 z Japonią prowadzona przez 33-letniego Huberta Jerzego Wagnera wywalczyła tytuł mistrzów świata. Stanisław Gościniak, Tomasz Wójtowicz, Edward Skorek, Ryszard Bosek, Wiesław Gawłowski, Wiesław Czaja, Zbigniew Zarzycki, Marek Karbarz, Aleksander Skiba, Włodzimierz Stefański i Mirosław Rybaczewski – zapisali się na stałe złotymi zgłoskami w historii polskiej siatkówki.

 

Największym marzeniem tej ekipy było jednak olimpijskie złoto. Trener Wagner wraz ze swoimi współpracownikami opracował specjalny plan przygotowań, który później stał się obiektem rozlicznych prac, a także stanowił gotowy scenariusz pod film dokumentalny "Kat", który opowiadał o metodach pracy legendarnego szkoleniowca. Sam tytuł nie był przypadkowy, gdyż nawiązywał do katorżniczej wręcz pracy w okresie przygotowawczym do igrzysk olimpijskich w Montrealu, gdzie ostatecznie okazało się, że ani jedna kropla potu na treningu nie została wylana na marne.

 

30 lipca 1976 roku drużyna w składzie: Zbigniew Lubiejewski, Bronisław Bebel, Lech Łasko, Włodzimierz Stefański, Edward Skorek, Ryszard Bosek, Tomasz Wójtowicz, Wiesław Gawłowski, Mirosław Rybaczewski, Zbigniew Zarzycki, Marek Karbarz, Włodzimierz Sadalski – po zwycięstwie ze Związkiem Radzieckim 3:2 odebrała złote medale olimpijskie, co jest historycznym i – na razie – niepowtórzonym osiągnięciem.

 

Transmisja gali Siatkarskie Plusy w sobotę od godziny 19.00 w Polsacie Sport i na portalu Polsatsport.pl oraz od godziny 20.05 w Polsacie.

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze