Boruc podpisał kontrakt ze Stoke City

Piłka nożna
Boruc podpisał kontrakt ze Stoke City
fot. Facebook

O tego bramkarza "biło się" kilka poważnych klubów. Ostatecznie Maksymilian Boruc trafił do Stoke City, z którym związał się umową na 2,5 roku. Młody kuzyn Artura Boruca grał ostatnio w klubie Värnamo Södra FF, rywalizującym na szóstym szczeblu szwedzkich rozgrywek. Maksymilian ma za sobą powołanie do reprezentacji Szwecji, a w seniorskiej piłce debiutował mając niewiele ponad 15 lat.

 

Ostatnie miesiące to dla Maksymiliana Boruca czas podróżowania po liczących się w Europie klubach. Był na testach m.in. w Torino FC, West Bromwich Albion, Stoke City i Schalke 04 Gelsenkirchen. Film z treningów w niemieckiej akademii można obejrzeć na Youtubie. 

 

 

Kuzyn Artura Boruce wybrał ostatecznie ofertę z Anglii i związał się ze Stoke City. Urodzony w listopadzie 2002 roku bramkarz występować będzie w drużynie U-18, która w ligowych rozgrywkach walczy m.in. z Liverpoolem, Manchesterem City i Manchesterem United.


- Z punktu widzenia bramkarza to idealna sytuacja, bo będzie dużo pracy. Stoke stawia na wychowanków, bramkarz drużyny U-23 trenuje codziennie z pierwszym zespołem. Jest perspektywa, że jeśli wszystko potoczy się w dobrym kierunku, to nie jest klub, który nagle kupi sobie golkipera za kilkanaście milionów funtów, tylko będzie chciał promować młodego - mówi dla "Przeglądu Sportowego" Paweł Boruc, ojciec Maksymiliana.

 

Nowy nabytek Stoke City ma dwa obywatelstwa - polskie i szwedzkie. Urodził się w Warszawie, a gdy miał trzy lata, wyjechał z rodzicami do Szwecji. W ubiegłym roku został powołany do reprezentacji tego kraju, jednak ciągle marzy o grze w narodowej drużynie Polski. 

 

Mający 190 cm wzrostu Maksymilian debiutował już w seniorskiej piłce. Miał wtedy niewiele ponad 15 lat i jak sam podkreślał, dało mu to dużo pewności siebie.

 

- To dużo daje. Teraz, kiedy wracam do gry przeciwko chłopakom z mojego rocznika, czuję się silniejszy i pewniejszy. W porównaniu z normalnymi facetami wszyscy wydają mi się tacy mali, nie strzelają tak mocno - mówił bramkarz.

 

Maksymilian i Artur Borucowie są dalekimi kuzynami, ale nigdy nie mieli okazji rozmawiać. Być może po przeprowadzce do Anglii "Maksy" w końcu pozna osobiście bramkarza Bournemouth.

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze