Fogiel z Paryża: Kasperczak wybrał Deschampsa

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Kasperczak wybrał Deschampsa
fot. PAP/EPA

Na "jedynce" ostatniego "France Football" pojawił się artykuł z wymownym tytułem: Didier Deschamps - Le Boss. We wrześniu mistrz świata został wybrany przez FIFA najlepszym trenerem świata. Nie mogło być inaczej także w styczniowym plebiscycie "France Football", w którym głosowali francuscy szkoleniowcy, którzy choć raz w karierze zdobywali tytuł trenera roku. W sukcesie Deschampsa są także polskie akcenty.

W 1990 roku, kiedy sam został wybrany najlepszym trenerem we Francji, prawo do głosowania nabył Henryk Kasperczak. Polski szkoleniowiec, posiadający także francuskie obywatelstwo, cały czas ma dość trafne spojrzenie na to, co dzieje się we francuskim futbolu. Co roku jego piątka wybrańców jest bardzo zbliżona do tej ostatecznej. Tak było i tym razem.
 
Kasperczak oddał głosy na:
 
1. Didiera Deschampsa
2. Zinedine'a Zidane'a
3. Rudiego Garcię z Olympique Marsylia
4. Bruno Genesio z Olympique Lyon
5. Jean-Louisa Gasset z AS Saint-Etienne.
 
A oto jak wyglądała czołowa piątka "France Football":
 
1. Didier Deschamps - 112 pkt.
2. Zinedine Zidane - 88
3. Bruno Genesio - 33
4. Rudi Garcia - 20
5. Christophe Galtier z Lille OSC - 17.
 
Kasperczak trafiłby całą piątkę, gdyby nie gest wobec Gasseta, który swego czasu był jego asystentem w Montpellier. Ale i tak wynik 4/5 świadczy o wysokich kompetencjach polskiego szkoleniowca. 
 
W latach 2004-2010 Francis Smerecki trenował młodzieżowe reprezentacje Francji - poczynając na U-16, a na U-20 kończąc. Jego największym sukcesem był triumf w EURO U-19 w 2010 roku. Rok temu przeszedł na emeryturę i niedługo potem zmarł z powodu nowotworu mózgu, Tytuł szkoleniowca numer jeden we Francji zdobył w 1995 roku, kiedy odnosił sukcesy z En Avant Guingamp.
 
Oprócz Kasperczaka i Smereckiego, trenerem polskiego pochodzenia, który zwyciężył w istniejącym od 1970 roku plebiscycie, był w 1972 roku Jean Snella, święcący sukcesy z Niceą. 
 
Jeśli idzie natomiast o Deschampsa, zwyciężył, już po raz trzeci. W pełni zasłużenie. Co bowiem nad Sekwaną może się liczyć bardziej niż mistrzostwo świata?
"France Football" przy okazji opublikował wywiad z generałem "Trójkolorowych", w którym padło kilka ciekawych zdań:
 
- Dwadzieścia lat temu taki piłkarz, jak Kylian Mbappe z pewnością dostałby kilka razy po twarzy ze względu na swoją denerwującą dla przeciwnika grę - zauważył. - Ale ja nie chcę drużyny złożonej z niemów - podkreślił Deschamps. 
Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze