Podobnie jak w piątek o porażce ponownie zdecydowała słabsza końcówka w wykonaniu podopiecznych trenera Piotra Przybeckiego. Przez większość spotkania gra była wyrównana, a wynik oscylował wokół remisu, pomimo że wyjątkowo słabo spisywali się polscy bramkarze Adam Malcher i Piotr Wyszomirski, którzy przed przerwą nie odbili ani jednej piłki.
 
Mocnym punktem był obrotowy Kamil Syprzak i środek polskiej obrony (Syprzak z Maciejem Gębalą), którą jednak rywale umiejętnie i konsekwentnie omijali, skutecznie zdobywając gole po akcjach skrzydłowych.
 
Był to ostatni sprawdzian Polaków przed meczami eliminacyjnymi do mistrzostw Europy 2020. W kwietniu czekają ich dwa spotkania z Niemcami. Biało-czerwoni mocno skomplikowali sobie sytuację po niespodziewanej październikowej porażce z nisko notowanym Izraelem.
 
Ze względu na kontuzje selekcjoner drużyny narodowej w ciągu całego, trwającego ponad miesiąc, zgrupowania dał szansę gry zawodnikom, którzy wcześniej niezbyt często pojawiali się na boisku. Podczas meczów w Rostocku, Opolu, Hiszpanii i Szwajcarii m.in. debiuty zaliczyli Denis Szczęsny, Damian Przytuła, Paweł Salacz oraz 17-letni Michał Olejniczak, na co dzień uczeń SMS ZPRP Gdańsk. Sporo pochlebnych recenzji otrzymał skrzydłowy Górnika Zabrze Jan Czuwara, którego jednak zabrakło w rewanżu ze Szwajcarami, gdyż w pierwszym spotkaniu skręcił staw skokowy.
 
Szwajcaria - Polska 32:28 (15:15)
 
Polska: Piotr Wyszomirski, Adam Malcher - Arkadiusz Moryto 7, Kamil Syprzak 6, Piotr Jarosiewicz 4, Marek Szpera 3, Maciej Gębala 2, Paweł Salacz 1, Michał Olejniczak 1, Bartosz Kowalczyk 1, Denis Szczęsny 1, Adrian Kondratiuk 1, Adrian Przybylski 1, Damian Przytuła.
 
Najwięcej bramek dla Szwajcarii: Samuel Zehnder 6, Cedric Tynowski 5, Lenny Rubin 4, Lucas Meister 3.