Do olsztyńskiej drużyny po wyleczeniu kontuzji stopy wraca Holender Robbert Andringa. Po zgrupowaniu reprezentacji Słowacji z zespołem trenuje już Marcel Lux, przyjmujący, który zagrał w meczach eliminacji mistrzostw Europy przeciwko Czarnogórze i Islandii.

 

W Cerradzie Czarnych problemy były poważniejsze. Kontuzjowani byli bowiem słoweński rozgrywający Dejan Vincić i rosyjski atakujący Maksim Żygałow. Reto Giger miał opuścić drużynę, bo dostał powołanie do reprezentacji Szwajcarii. Ostatecznie jednak wystąpił w meczu z Jastrzębskim Węglem, przegranym jednak 0:3. Obecnie trener Robert Prygiel nie ma już bólu głowy i w spotkaniu przeciwko olsztynianom może skorzystać ze wszystkich graczy. Vincić i Żygałow pojawili się na parkiecie już 3 stycznia, podczas sparingu z reprezentacją Izraela, wygranym przez radomian 3:1.

 

Szkoleniowiec Indykpolu z kolei dopiero poznaje swój zespół. - Pracowaliśmy nad przygotowaniem fizycznym, a to oznacza chociażby wzmocnienie zagrywki. Poprawialiśmy też system gry w obronie, bo ostatnio wpadło nam w boisko za dużo tzw. pierwszych akcji, zaraz po wykonaniu zagrywki. Ważna jest też cierpliwość. W ostatnim meczu byliśmy niecierpliwi w kontrataku - mówi Gogol.


Czarni są jedną z rewelacji sezonu, ale w ostatnich tygodniach dopadł ich kryzys. Do niedawna byli wiceliderem ligi, jednak po przegranych w czterech z pięciu ostatnich meczów spadli na czwarte miejsce.

 

Jeszcze gorszą passę mają olsztynianie. Przegrali sześć spotkań z rzędu, licząc też występy w Salonikach i Kemerowie w Pucharze CEV. Po przerwie w rozgrywkach i pracy z nowym szkoleniowcem ma być jednak lepiej. 

 

– Trener przeprowadził kilka zmian, przedstawił swoją wizję gry, a naszym zadaniem jest wykonywanie jego poleceń. Liczę, że zmierzamy w dobrym kierunku. W Radomiu spodziewam się ciężkiego meczu, bo nasz rywal jest trudny. Ma wyrównaną szóstkę, mocne skrzydła, z Wojtkiem Żalińskim i Tomaszem Fornalem na przyjęciu oraz Maksimem Żygałowem jako atakującym - mówi Serhij Kapelus, przyjmujący Indykpolu AZS. 

 

W pierwszej rundzie radomianie wygrali w Olsztynie bez straty seta. Taki wynik z pewnością będą chcieli powtórzyć w niedzielę we własnej hali. Trener przestrzega jednak:

 

- Olsztyn to zespół bardzo waleczny, doświadczony, w którym występują jeden z lepszych atakujących i punktujących, Jan Hadrava czy choćby bardzo doświadczony rozgrywający Paweł Woicki. Kolejne ciężkie spotkanie przed nami, ale spotkanie, w którym uważam, że jesteśmy faworytem. Naszym obowiązkiem i celem jest zwycięstwo - podkreśla Prygiel

 

Transmisja meczu Cerrad Czarni Radom - Indykpol AZS Olsztyn w Polsacie Sport o godzinie 14.45.