W 2000 roku Wróbel sięgnęła po srebrny medal IO w Sydney, dzięki czemu została pierwszą w historii polską medalistką igrzysk w podnoszeniu ciężarów. Cztery lata później Polka sięgnęła po brąz. Oprócz tego stawała na podium zawodów rangi mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Karierę zakończyła przedwcześnie - w 2006 roku ze względu na problemy zdrowotne. Polka cierpiała między innymi na zapalenie wątroby typu C, a później pojawiły się też u niej cukrzyca, depresja i stany lękowe.

 

W 2007 roku "Super Express" doniósł, że Wróbel pracuje w sortowni śmieci w angielskim Peterborough. - Wyjechałam do Anglii, gdzie najpierw pracowałam przy sałatkach, teraz przy sortowaniu śmieci. Chcę żyć tak, jak żyją normalni ludzie. Rzeczywiście, nie udało mi się nic odłożyć. Pieniądze nie miały dla mnie nigdy większego znaczenia - mówiła wtedy sztangistka.

 

Teraz Wróbel poinformowała o swoich problemach w dramatycznym apelu, który pojawił się na specjalnej platformie służącej społecznemu finansowaniu różnego typu projektów. Była olimpijka prosi w nim między innymi o pomoc finansową.

 

"Kiedy odnosiłam sukcesy, starałam się pomagać ludziom wokół mnie. Kiedy moja kariera skończyła się zbyt wcześnie. Teraz znajduję się w sytuacji, w której mam na sobie stres związany z wieloma zobowiązaniami finansowymi przez naiwność, dobre serce, a także z powodu wielu innych rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu, w ciągu krótkiego okresu czasu (...) Szukam pomocy, aby móc stanąć na nogi, spłacić zobowiązania, odnaleźć siebie sprzed lat" - pisze Wróbel.

 

"Nagła śmierć mojej mamy w 2016 r. jest czymś, czego wciąż nie mogę zaakceptować po dzień dzisiejszy. Choruję na cukrzycę i mam neuropatię cukrzycową, która powoduje ciągły ból w moich rękach i stopach. Muszę codziennie przyjmować silne środki przeciwbólowe. Koszty tych leków są kolejnym obciążeniem. Głęboka depresja, lęki, napady paniki towarzyszą mi codziennie" - czytamy w apelu byłej polskiej sportsmenki.

 

Planowana kwota zbiórki dla Wróbel to 20 tysięcy złotych.