Kubacki prowadził po pierwszej serii, w której wylądował na 129,5 m. Drugi był Kobayashi (128 m), jego strata do lidera wynosiła tylko 1,8 pkt. Trzeci Kraft (124,5 m) tracił do Kubackiego 4 pkt.

 

Na ósmej pozycji plasował się Stoch po skoku na odległość 120 m. Jego strata do lidera wynosiła prawie 10 pkt, ale do trzeciego Krafta tracił tylko 5,8 pkt. W finale Stoch w dobrym stylu wylądował na 128,5 m, po swoim skoku objął prowadzenie w konkursie i czekał na to, co pokażą rywale m.in. Czech Roman Koudelka, Niemiec David Siegel czy Japończyk Yukija Sato. Większość z nich miała próby zdecydowanie gorsze od Polaka i dzięki temu awansował on z ósmego na trzecie miejsce.

 

W Predazzo rewelacyjnemu dotychczas Japończykowi Kobayashiemu nie udało się w niedzielę na stałe wejść do historii skoków. Gdyby wygrał, byłby pierwszym skoczkiem, który triumfował w siedmiu z rzędu zawodach. Tym razem Kobayashi "zawalił" drugi skok, miał tylko 122,5 m i spadł na siódme miejsce. Kubacki z kolei wytrzymał presję - skoczył 131,5 metra i sięgnął po pierwszy triumf w PŚ w karierze.

 

Skrót niedzielnych zawodów w Predazzo w załączonym materiale wideo.