Hitem kolejki był wczoraj mecz Olympique Marsylia z AS Monaco. Oba kluby przeżywają kryzys, ale piłkarzom spod skały trudno opuścić niechlubne, przedostatnie miejsce w tabeli Ligue 1. Remis 1-1 nie urządza żadnego zespołu. Kamil Glik rozegrał całe spotkanie. Otrzymał zaledwie notę 5 (w skali 1/10) od dziennikarzy l’Equipe, jednak recenzje były już bardziej optymistyczne. Komentarz l’Equipe o grze Kamila: ,,Jego nieudana interwencja w 6 minucie mogła przynieść gola dla Payeta, trochę później jego wybicie piłki główką w sam środek boiska zostało wykorzystane przez Lopeza w 13. minucie. Tu raczej zawinił bramkarz Monaco, Benaglio. Później Polak grał już pewniej mając kilka udanych interwencji, znalazł odpowiedni rytm i pokazał większy autorytet na boisku. Nie elegancki stylowo, ale użyteczny, szczególnie kiedy sytuacja staje się groźna’’.

 

Kilka dni wcześniej Monaco rzutami karnymi zapewniło sobie udział w półfinale Pucharu Ligi (9-8). Kamil nie wykorzystał karnego ale, jak pisze dziennik Nice Matin ,,Polak, krytykowany za słaby początek sezonu, grał solidnie w meczu z Rennes, miał dwie świetne interwencje (23 i 71 minuta). Mógł zostać bohaterem całego spotkania gdyby jego świetna główka (85 minuta) trafiła do bramki i gdyby wykorzystał swój rzut karny, który dawał zwycięstwo przy stanie (3-3). 

 

Powrót do formy filara biało-czerwonej obrony to dobra wiadomość dla selekcjonera Jerzego Brzęczka, bo kadra potrzebuje Glika w dobrej formie.

 

Dalej nie może się przebić do pierwszej jedenastki Amiens Rafał Kurzawa. Zagrał, jak zwykle, kilkanaście minut z Paris Saint-Germain. Kiedy wszedł na boisko było już pozamiatane, 3-0 dla paryżan. Jak powiedział komentator Canal+ Kurzawa ma zamiar wracać do Polski. To byłoby dla niego najlepsze rozwiązanie i klub i piłkarz powinni dojść szybko do porozumienia, przed zakończeniem merkato, bo to ich wspólny interes.

 

Trzeci nasz kadrowicz, Igor Lewczuk, dalej nie cieszy się względami menedżera "Żyrondystów", brazylijczyka Ricardo. Cały przegrany mecz w Nicei (0-1) przesiedział na ławce. Trudno mu powrócić do pełnej sprawności po długiej kontuzji.

 

Mimo dwóch zaległych meczów, "PSG" ma 13 punktów przewagi nad Lille. Tuchel ze swoimi podopiecznymi poleciał na czterodniowy staż do Kataru. Tam w Dausze podopieczni niemieckiego szkoleniowca przeprowadzą pięć jednostek treningowych. To raczej wypad z natury komercyjny, ale według Thiago Silvy, kapitana stołecznego zespołu: ,,Taka podróż może wyjść nam na dobre’’. Czyżby miał już na myśli lutowy dwumecz z Manchesterem United w Lidze Mistrzów?