Prowadzona przez Mirosława Naculaka reprezentacja Polski w koszykówce 3x3, występująca w składzie: Michael Hicks, Paweł Pawłowski, Szymon Rduch i Marcin Sroka, sięgnęła w minionym roku po historyczne sukcesy. W Manili wywalczyła czwarte miejsce w mistrzostwach świata, a w Bukareszcie piąte w mistrzostwach Europy. 35-letni Hicks był jej czołowym strzelcem i niekwestionowanym liderem. W indywidualnym rankigu FIBA zajmuje 51. miejsce na świecie.

 

- Mogę tylko powiedzieć, że dziękuję za to wyróżnienie. Najważniejsze dla nas jest to, co nas czeka w przyszłości. Walczymy teraz o awans do turnieju olimpijskiego w Tokio, gdzie koszykówka 3x3 zadebiutuje w programie igrzysk. Jestem optymistą, będzie do przodu - zadeklarował naturalizowany amerykański koszykarz w rozmowie po meczu Polpharmy z Legią w Warszawie.

 

Reprezentacja Polski 3x3 zajmuje 13. miejsce w światowym rankingu mężczyzn i ósme w europejskim.

 

-Pierwszą okazją do wywalczenia olimpijskiego awansu będą mistrzostwa świata w Amsterdamie (18-23 czerwca - PAP). Wszystko wskazuje, że pojedziemy tam w tym samym składzie, który wywalczył czwartą lokatę w Manili. Potem będą jeszcze inne szanse. Wierzę, że nam się uda - zapewnił.

 

Hicks dołaczył do występującego w ekstraklasie zespołu Polpharmy już w trakcie sezonu. Od początku grudnia rozegrał w jego barwach siedem spotkań, przebywając na parkiecie średnio sześć minut i zdobywając 2,3 pkt.

 

- Jak się czuję w ekstraklasie? Mam nadzieję, że następny mecz będzie lepszy od tego w Warszawie, że otrzymam więcej minut na parkiecie - ocenił.

 

W poprzednim sezonie Hicks występował w pierwszoligowym zespole AZS Politechnika Kraków, a wcześniej przez wiele lat był liderem ekipy ze Starogardu Gdańskiego. W swoim najlepszym sezonie 2010/11 zdobywał średnio 26,2 pkt.

 

- Wszyscy wiedzą, jak gra Michael Hicks. Bardzo ważne jest, żeby trafił pierwsze dwa rzuty, żeby poczuł się dobrze przy próbach z dystansu. Na treningach pracuje bardzo dobrze. Jego rola w drużynie rośnie, angażuje się w obronie. Musi jeszcze trochę nadrobić w przygotowaniu fizycznym, żeby grać to, co chcemy. 3x3 to jest rywalizacja dla niego, absolutnie. Natomiast w koszykówce ligowej jest trochę więcej biegania, a Hicks ma już swoje lata. Wszyscy inni gracze Polpharmy są z nami od początku sezonu. Pracują bardzo ciężko. Teraz trzeba tak przygotować role, żeby wszyscy byli pogodzeni z tym, co otrzymują. Myślę, że jeżeli Michael będzie pracował tak jak dotychczas, dostanie więcej minut - podsumował trener drużyny z Kociewia Artur Gronek.